﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Strefa Młodych &#187; prawo do błędów</title>
	<atom:link href="http://www.strefamlodych.pl/nowa/category/prawo-do-bledow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa</link>
	<description>Strony Rzecznika Praw Dziecka</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Jul 2010 07:45:54 +0000</lastBuildDate>
	
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Temat miesiąca</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/1844/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/1844/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:29:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>
		<category><![CDATA[art. 31]]></category>
		<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[Konstytucja RP]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1844</guid>
		<description><![CDATA[

Nikt z nas nie urodził się idealny i w pełni ukształtowany. Każdy, zanim dorósł, popełnił wiele błędów. Potrafił się na nich wiele nauczyć. Prawdziwa wiedza musi być poparta doświadczeniem, praktyką. A zdobywanie doświadczeń wiąże się także z eksperymentowaniem, poszukiwaniem i... popełnianiem błędów. Nie można nauczyć się wszystkiego z książek.
Każdy z nas ma prawo do błędów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/naglowek_temat.png"></a><a href="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/naglowek_temat2.png"><img class="alignnone size-full wp-image-1849" title="naglowek_temat" src="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/naglowek_temat2.png" alt="naglowek_temat" width="481" height="64" /></a><a href="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/naglowek_temat1.png"><br />
</a><br />
Nikt z nas nie urodził się idealny i w pełni ukształtowany. Każdy, zanim dorósł, popełnił wiele błędów. Potrafił się na nich wiele nauczyć. Prawdziwa wiedza musi być poparta doświadczeniem, praktyką. A zdobywanie doświadczeń wiąże się także z eksperymentowaniem, poszukiwaniem i... popełnianiem błędów. Nie można nauczyć się wszystkiego z książek.</p>
<p>Każdy z nas ma prawo do błędów. Mimo, że nie znajdziemy takiego zapisu w żadnym dokumencie prawa międzynarodowego ani krajowego, to jednak każdy z nas czuje, że jest to coś, co się nam należy. Potwierdzenie tego można znaleźć nawet w przysłowiach: „Każdy uczy się na własnych błędach”, „Nie od razu Rzym zbudowano”, „Błędów nie popełniają tylko Ci, którzy nic nie robią”, „Czasami trzeba się przewrócić, by się nauczyć”, „Jeżeli nie przyznajesz się do błędu, to popełniasz błąd drugi”.</p>
<p>Warto mieć świadomość swoich praw. Warto mieć poczucie bezpieczeństwa, swobodę eksperymentowania, poszukiwania. Na tym polega prawdziwa wolność.</p>
<p>Każdy dokonuje swoich wyborów - czasem dobrych, czasem złych i ma do tego prawo. Każdy ponosi także konsekwencje swoich czynów. Na tym polega prawdziwa odpowiedzialność. Niestety - za błędy trzeba płacić!</p>
<p><strong>Skąd się wzięło takie prawo?</strong></p>
<p>Czy analizując dokumenty definiujące prawa dziecka, można bezpośrednio doszukać się w nich prawa do popełniania błędów? Jeśli tak, to z jakich artykułów można je wyprowadzić?</p>
<p>Pierwsze na myśl przychodzi prawo do rozwoju, prawo do nauki. Każdy ma prawo zdobywać informacje, próbować różnych aktywności, podejmować wyzwania, realizować się w różnych dziedzinach życia. Prawo to gwarantuje dzieciom art. 28 i 29 Konwencji o Prawach Dziecka. W Konwencji o Prawach Dziecka możemy znaleźć także inne artykuły wiążące się z prawem do popełniania błędów: prawo do posiadania własnych poglądów - (art. 12), prawo do informacji, wolność wypowiedzi (art. 13), swoboda myśli sumienia i wyznania (art. 14).</p>
<p>Ale w prawie do popełniania błędów jest coś więcej, coś co bezpośrednio wynika z ludzkiej przyrodzonej godności zapisanej w zasadach ogólnych Konwencji. Godność jest czymś przyrodzonym, co człowiek ma od urodzenia. Godności nie można się zrzec ani nikogo jej pozbawić. Zasada ta jest zapisana także w art. 30 Konstytucji RP:</p>
<p><strong><em>Art. 30</em></strong><em><br />
Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.</em></p>
<p>Zasada ta obowiązuje w każdych okolicznościach - nawet jeżeli ktoś popełnił poważne przestępstwo, nie można go poniżać i urażać jego godności. Z ludzkiej przyrodzonej godności wynika wiele naszych praw. Jednym z nich jest prawo do samostanowienia, do decydowania o sobie. Oznacza to, że mamy prawo decydować o sobie. Mamy prawo więc podejmować decyzje i inni powinni to uszanować - nawet wtedy, gdy się z naszymi decyzjami nie zgadzają się i uważają je za błędne. Zasady ogólne praw człowieka zakładają, że każdy ma swoje zasady, sumienie i wolną wolę - sam decyduje o sobie w zgodzie ze swoimi zasadami i inni powinni to uszanować.</p>
<p>Z pojęciem wolności (a tym samym także z prawem do popełniania błędów) wiąże się termin „odpowiedzialność”. Dokonując wyborów, podejmując różne działania, wyrażając swoje poglądy musimy mieć na uwadze to, aby nie ograniczać praw innych osób, nie naruszać niczyich dóbr ani nie naruszać porządku publicznego i ładu społecznego. Wolno nam zatem dokonywać różnych wyborów, nawet błędnych, o ile nie naruszamy tym praw innych osób. Czasami jednak zdarza się nam naruszyć czyjeś prawa i wtedy musimy pamiętać o konsekwencjach, czyli ponieść odpowiedzialność za swoje działania.</p>
<p>Każdy człowiek, dziecko także, ma prawo do decydowania o sobie. W przypadku dziecka prawo to powinno być dostosowane do wieku dziecka, z poszanowaniem władzy rodzicielskiej. Rodzice mają prawo podejmowania decyzji w imieniu dziecka w różnych sytuacjach, ale powinni też w każdej sytuacji, gdy to tylko możliwe, dawać mu wolność wyboru, podejmowania decyzji.</p>
<p><strong>Maciek z redakcji Strefy</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/1844/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Internetowe wpadki</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/internetowe-wpadki/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/internetowe-wpadki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:29:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1912</guid>
		<description><![CDATA[Film na temat Prawa do błędów, stworzony przez uczennice Karolinę Pasikowską i Magdalenę Borettini kl VIc Szkoła Podstawowa nr 64 im. H. Ch. Andersena w Łodzi.  ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/tirJAKxu_mg" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350" src="http://www.youtube.com/v/tirJAKxu_mg"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/internetowe-wpadki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/wazne-sa-tylko-te-dni-ktorych-jeszcze-nie-znamy%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/wazne-sa-tylko-te-dni-ktorych-jeszcze-nie-znamy%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:24:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1896</guid>
		<description><![CDATA[Każdy z nas popełnia błędy. Są one różne – od najmniejszych drobnostek do ciężkich czynów. Czy człowiek, który popełnił którykolwiek z nich, od razu staje się zły? Czy takim człowiekiem należy gardzić i wypominać mu to, co zrobił w przeszłości?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanówmy się, jak wypadamy na tle przeszłości. Jak czuliśmy się, gdy gardzono nami, kiedy zrobiliśmy  coś niekoniecznie dobrego, ale mało znaczącego? Taki błąd niektórzy wypominają nam przez wiele, wiele lat. Od znajomych, którzy do dziś naśmiewają się z tego, co zrobiliśmy dawno temu,  po własną rodzinę, która nie może nam wybaczyć ciężkiego występku, popełnionego przed laty.</p>
<p>I wydaje się, że to nawet nieważne, czy była to kradzież, poważne przestępstwo – błąd przecież niewybaczalny – czy jakaś bezmyślna wpadka. Jak więc mamy uczyć się na błędach, kiedy inni nam to uniemożliwiają? Czy od razu stajemy się złymi ludźmi, którym należy pogardzać do końca jego lat, nawet po śmierci? Zdawałoby się, że drobna wpadka to jednak nie do końca błąd – przecież niekoniecznie musi to nieść ze sobą jakiekolwiek konsekwencje. A jednak, wielu uważa to za coś, o czym nigdy nie powinniśmy zapomnieć.</p>
<p>Poważnym błędem życiowym jest także przestępstwo. Niesie ono ze sobą bardzo duże konsekwencje, od których nie można czasem uciec do końca życia. Jednakże, czy taki człowiek nie ma szansy na zmianę? Na resocjalizację? Przecież to, co zdarzyło się kiedyś, nawet nie pamiętamy kiedy, nie musi tkwić w nas do końca życia. Poważne przewinienia – po nich zawsze pozostaną jakieś wyrzuty sumienia, ale ważne jest to, aby żyć w odpowiednim towarzystwie. Taką grupą ludzi są ci, którzy potrafią nas podtrzymywać na duchu. Ci, którzy nie  będą do końca swoich dni, a także i innych, pamiętać o tym, co było kiedyś. Było kiedyś, ale teraz tego nie ma! Teraz można się zmienić, stać się innym, lepszym człowiekiem! Przecież z powodu popełnionych błędów nie zawsze trzeba być złym! Nie można od razu stawać się złym człowiekiem! Każdy ma szansę, aby się zmienić, stać się kimś innym, nowym. Człowiekiem dobrym, które swoje błędy pozostawił gdzieś w tyle, który zaczyna od początku.</p>
<p>Osób, które w naszych oczach popełniły kiedyś błędy, nie możemy od razu wyrzucać z naszego życia, naszej pamięci. Ktoś taki zawsze może się zmienić. Zmienić się dla nas, po to, abyśmy go postrzegali inaczej! Błędy życiowe to niekoniecznie tylko przestępstwa i inne przewinienia – to także małe wykroczenia, o których powinniśmy szybko zapominać i szybko je wybaczać.</p>
<p>Tak więc zastanówmy się, czy ktoś, kto popełnił dawno temu błąd, od razu staje się złym człowiekiem?</p>
<p><strong>Autor:</strong> Krzysztof Peregrym, kl. VI b, „Świat Trójki” PSP nr 3 w Jelczu–Laskowicach</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/wazne-sa-tylko-te-dni-ktorych-jeszcze-nie-znamy%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za swój błąd trzeba zapłacić !</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/za-swoj-blad-trzeba-zaplacic/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/za-swoj-blad-trzeba-zaplacic/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:19:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1892</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma na świecie osoby, która nie popełniłaby błędu. Nawet dorośli, których uważamy za wzór nieomylności popełniają błędy, czasem tragiczne w skutkach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>My, dzieci popełniamy błędy. Chciałabyśmy wam opowiedzieć o przygodzie, która przydarzyła się naszemu koledze Antkowi.</p>
<p>Na lekcji przyrody pani pytała po kolei dzieci, jakie mają zwierzątka domowe. Po klasowej dyskusji okazało się, że tylko Antek nie ma żadnego. Było mu z tego powodu niezmiernie przykro. Do domu wrócił osowiały. Rodzice zauważyli jego niezmiernie smutną minę i zapytali cóż takiego się wydarzyło. Antek zaczął się żalić na brak przyjaciela w postaci psa. Rodzice byli zaskoczeni, że Antek tak nagle poprosił o zwierzątko, byli na to nieprzygotowani. Proponowali mu rybki, ale Antek z natury jest nieugięty i postawił na swoim. Rodzice tłumaczyli, że pies to obowiązek, że nie mają dużego podwórka, więc codzienne spacery z pupilem będą konieczne. Rodzice próbowali wytłumaczyć Antkowi, fakt odpowiedzialności za psa,  przytaczając wiele argumentów z  podjęcia tak ważnej decyzji, jaką jest zakup psa. Nic to jednak nie dało.</p>
<p>Po wyczerpującej rozmowie rodzice, mimo swoich zastrzeżeń, przystali na prośbę Antka. Uzgodnili, że psem będzie zajmował się wyłącznie Antek, że to on będzie wyprowadzał codziennie psa, karmił go, zajmie się odpowiednim wychowaniem i tresurą, bo przecież pies nie może skakać na gości.</p>
<p>Można sobie wyobrazić jak Antek cieszył się, że będzie miał psa. Pojechali do schroniska. Szukali psa cichego, spokojnego i przyjacielskiego. Całej rodzinie przypadł do gustu mały szczeniaczek w typie labladora. To on chwycił Antka najbardziej za serce, swoim ślicznymi czarnymi jak węgiel oczkami pełnymi nadziei. Rodzina zadecydowała wziąć właśnie tego. Pies dostał zaszczytne imię Reks, co po łacinie znaczy ,,Król”.</p>
<p>Przez pierwsze dwa tygodnie Reksiowi wystarczało podwórko (spacerów nie było), zresztą i tak przez cały czas spał w korytarzu, jak to szczeniak. Wysypiał się w dzień, a gdy wszyscy domownicy wieczorem szli spać on zaczynał swoje harce. Antek musiał go uspokajać, co niejednokrotnie trwało nawet godzinę. Później pies zasypiał, umożliwiając zaśnięcie Antkowi.</p>
<p>W miarę jak szczeniak rósł, mieszkanie stawało się zbyt małe dla pupila. Spacery były konieczne. Antek z psem spędzał godzinę na dworze i pół godziny w domu. Wytrwale za swoje kieszonkowe kupował karmę. Rodzice zwracali chłopcu uwagę, że pies hałasuje i piszczy. Antek cierpliwie znosił niezadowolenia rodziców. Chłopiec musiał znaleźć czas na psa i na naukę, o komputerze nie było mowy! Spotkania z kolegami też zeszły na dalszy plan. Nie można jednak dziwić się, że planował pozbyć się obowiązków, tłumacząc zaniedbania zmęczeniem i brakiem czasu. Mama wymówek nie uznawała. Antek musiał wychodzić z psem na dwór, coraz bardziej zniechęcał się do opieki nad Reksiem. Szczerze mówiąc Antek miał dosyć Reksa. Nie powiedział tego rodzicom wprost, robił wszystko, żeby ich też do psa zniechęcić. Porysował szafę i wmawiał rodzicom, że to sprawka psiaka. Rodzice twierdzili, że pies jest pełen energii, a wina leży po stronie syna.</p>
<p>Pewnego dnia podczas rutynowego piątkowego spaceru, Antek spotkał swoich kolegów. Szli oni do parku. Postanowił im towarzyszyć. Wszyscy z niesamowitą szybkością biegli, Antek biegł ostatni, gdyż pies na smyczy znacznie go opóźniał, przystawał i wąchał ziemię. Bez zastanawiania spuścił Reksa ze smyczy. Gdy już dobiegł do parku zaczął wołać Reksa po imieniu, ale nikt się nie pojawiał, próbował kilkakrotnie, znowu cisza.</p>
<p>Wrócił do domu smutny. Wszystko dokładnie opowiedział rodzicom, ze szczegółami swych wcześniejszych grzeszków. Zrozumiał, że źle się zachował. Teraz było mu tym bardziej przykro, iż przez niego jego czworonogi przyjaciel może być w tarapatach.</p>
<p>Rodzice ze stoickim spokojem przyjęli wiadomość o uczynkach ich syna. Podjęli kroki, by odszukać Reksa. Zadzwonili do okolicznych znajomych z nadzieją, iż może ktoś z nich widział ich czworonoga. Informacje były niepomyślne. Nikt Reksa nie widział. Antek w międzyczasie napisał i rozwiesił ogłoszenia o zaginięciu psa. Wszyscy domownicy wzięli aktywny udział w akcji poszukiwawczej, lecz  bez powodzenia.</p>
<p>Antek z każdym dniem coraz bardziej tęsknił za psem. W jego sercu rodziło się ogromne poczucie winy, tęsknota za przyjacielem rozdzierała jego serce. Bardzo mocno brakowało mu Reksiowego skiełczenia, merdania ogonem i przymilania się do ludzi. Żałował, że nie doceniał przyjaźni z Reksem. Gdyby tylko potrafił cofnąć czas…. Ta myśl kłębiła mu się codziennie wielokrotnie w głowie. Gdyby teraz jego przyjaciel był z nim, chłopiec wiedział na pewno, iż by go pogłaskał, pochwalił za prawidłowo wykonaną komendę... Antek rozstanie z psem przeżywał bardziej niż rodzice. Przepraszał i obiecał, że od tej pory wszystko, co dotyczy psa zmieni się na lepsze. Ze szczerymi łzami w oczach wyznał, że jego największym marzeniem jest to, żeby Reksio się odnalazł.</p>
<p>Spełniło się ono już wkrótce. Ach! Jaka była radość Antka, kiedy pies sam wrócił do domu. Może trochę wychudzony i pobrudzony błotem, ale to nie miało znaczenia. Antek spełnił swoje przyrzeczenie i od tej pory z ochotą poświęcał psu znacznie więcej czasu. Rodzice również odetchnęli z ulgą. Myślimy, że żaden pies nie miał tak szczęśliwych domowników jak Reks.</p>
<p>Ta opowieść pokazuje, że wolno popełniać nam błędy, ale na tych błędach musimy się uczyć. Podstawowym błędem Antka było zlekceważenie przestróg rodziców dotyczących odpowiedzialności płynącej z zakupu psa. Chłopiec poniósł konsekwencje swego czynu. Nauczył się, że każdą decyzję trzeba przemyśleć i rozważyć. Drugim błędem, jaki Antek uświadomił sobie po przeżyciu całej historii, było spuszczenie psa ze smyczy. Jesteśmy jednak pewne, że nie zrobi tego drugi raz.</p>
<p>Wzorowym zachowaniem Antka było przyznanie się do błędu. W przykrej historii z Reksem, największe wsparcie i wyrozumiałość okazali chłopcu rodzice, wspierali syna w sytuacjach bardzo dla niego trudnych, byli wyrozumiali, pozwalali mu na własne decyzje, nie zawsze słuszne, ale myślimy, że mieli świadomość, iż nauczy się on właściwie postępować ucząc się na własnych błędach. Pamiętajmy, że robiąc błędy eksperymentujemy i uczymy się. Nie ma człowieka idealnego, więc nie wymagajmy od siebie perfekcji.</p>
<p><strong> Autorzy: </strong>Justyna Grębska, Milena Sas, Aleksandra Strączyńska, Szkoła Podstawowa im. Jana Antoniego Grabowskiego w Nowym Dworze</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/za-swoj-blad-trzeba-zaplacic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warto walczyć do końca</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/warto-walczyc-do-konca/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/warto-walczyc-do-konca/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:07:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1889</guid>
		<description><![CDATA[W swojej pracy chciałbym napisać o historii, która przydarzyła mi się w wakacje. Historia ta nauczyła mnie tego, że nigdy nie można poddawać się i pomimo niepowodzeń trzeba zawsze walczyć do końca. Trening i małe zwycięstwa zawsze powodują prędzej czy później osiągnąć wymarzony cel.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak było i tym razem, ale zaczynam od początku. Tenisa stołowego pokochałem gdy pierwszy raz ujrzałem zawodników grających w „ping-ponga”. Było to sześć lat temu. Poszedłem z siostrą pooglądać zawody sportowe i tam zauroczył mnie ten sport. Bardzo chciałem zacząć trening. Rodzice zgodzili się bez wahania i już tydzień po tym jak ujrzałem tenisistów mogłem sam odkrywać uroki tego sportu. Na treningi chodziłem codziennie, chciałem być najlepszy. Gdy opanowałem technikę tego sportu, trener zabrał mnie na zawody. Na początku musiałem nauczyć się przegrywać z zawodnikami, którzy byli lepsi ode mnie. Następnie nauczyłem się zdrowej rywalizacji. W końcu odkryłem radość z wygranych. Tak mijały lata. W ubiegłe wakacje trener przedstawił mi propozycję wyjazdu na zawody sportowe, ale w zawodach mogły startować tylko duble. Zgodziłem się i wybrałem swojego kompana. Bardzo pragnąłem wygrać. Razem z Maćkiem trenowaliśmy od świtu do nocy. Wiedziałem, że to się opłaci. Gdy nadszedł dzień wyjazdu na turniej zadzwonił  Maciek i powiedział, że jest chory i nie pojedzie na zawody. Było mi bardzo smutno i przykro. Skontaktowałem się z trenerem, a ten obiecał poszukać mi pary. Na drugi dzień dowiedziałem się, że będę grał z dziewczyną! Pomyślałem: „NIGDY!”. Trener zapewniał, że Ola jest bardzo dobrą zawodniczką, ale ja uparłem się i nie wystąpiłem w tych zawodach. Okazało się, że Ola zagrała z koleżanką i wygrała ten mecz.</p>
<p>Bardzo żałuję, że się poddałem i nie walczyłem do końca. Ta historia była moją porażką, ale nauczyła mnie tego, że o swoje zawsze trzeba walczyć do końca, nawet jeśli coś nie idzie po naszej myśli.</p>
<p><strong>Autor: </strong>Michał Fiedziuk, Szkoła Podstawowa nr 2 w Krośnie Odrzańskim</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/warto-walczyc-do-konca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Audycja radiowa &#8211; błędy w zawodzie lekarza</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/audycja-radiowa-bledy-w-zawodzie-lekarza/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/audycja-radiowa-bledy-w-zawodzie-lekarza/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:06:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>
		<category><![CDATA[art. 31]]></category>
		<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[Konstytucja RP]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=2035</guid>
		<description><![CDATA[Ciekawa, humorystyczna audycja stworzona przez uczniów Gimnazjum Nr 6 im. Janusza Korczaka w Wałbrzychu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:6bf52a52-394a-11d3-b153-00c04f79faa6" width="100" height="100" codebase="http://activex.microsoft.com/activex/controls/mplayer/en/nsmp2inf.cab#Version=5,1,52,701"><param name="url" value="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/walbrzych3.wmv" /><param name="src" value="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/walbrzych3.wmv" /><embed type="application/x-mplayer2" width="100" height="100" src="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/walbrzych3.wmv" url="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/walbrzych3.wmv"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/audycja-radiowa-bledy-w-zawodzie-lekarza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://www.strefamlodych.pl/nowa/wp-content/uploads/2010/02/walbrzych3.wmv" length="249063" type="video/x-ms-wmv" />
		</item>
		<item>
		<title>Czy człowiek ma prawo do błędu?</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/czy-czlowiek-ma-prawo-do-bledu/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/czy-czlowiek-ma-prawo-do-bledu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 13:02:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1887</guid>
		<description><![CDATA[Każdy człowiek w swoim życiu popełnia wiele błędów. Czy ma do tego prawo? Myślę, że tak. Wszak człowiek jest istotą omylną i może się mylić. Najlepiej podobno uczyć się na cudzych błędach, ale człowiek na ogół musi sam się sparzyć, żeby przekonać się, że zrobił coś źle bądź niewłaściwie postąpił. Najgorzej jest wtedy, kiedy błąd jest nieodwracalny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Może posłużę się tutaj zbyt dramatycznym przykładem. Wydaje się, że takim nieodwracalnym błędem jest zabójstwo drugiego człowieka. O tym, który zabił myślimy, że musi być to zapewne okrutny człowiek, bez sumienia, pozbawiony wszelkich uczuć i skrupułów. Czasem jednak nie znamy pobudek, jakimi kierował się zabójca. Być może nie chciał zabić, a najczęściej bieg wypadków spowodował, że tak się stało. Wiadomo, że za taki straszny czyn trzeba iść do więzienia. Są ludzie, którzy właśnie tam mają czas na rozmyślanie, przemyślenie swego występku i chcą zadość uczynić  innym. Uspokaja to ich sumienie i w jakiś sposób pozwala odkupić winę oraz naprawić błąd sprzed lat. Takich ludzi na pewno nie należy przekreślać, ale należy im dać szansę, wierząc że w każdym z nas tkwi jakiś „pierwiastek” dobra.</p>
<p>Czasem popełniamy błąd, ale to nie znaczy, że nie możemy go naprawić. Dobrze ilustruje to kłótnia. Powód zawsze się znajdzie. Drobiazg jest tak samo dobry, jak sprawa poważna, ale dopiero przebieg kłótni daje adeptom tej sztuki prawdziwe pole do popisu. W czasie sprzeczki działamy pod wpływem emocji,  nie zastanawiamy się, czy ranimy drugą osobę i nie zdajemy sobie sprawy, jaką krzywdę jej wyrządzamy. Przy braku kontroli tego, co i jak mówimy, tworzą się bariery komunikacyjne,  które niszczą możliwość porozumienia. Jednak po kłótni,  kiedy już się uspokoimy i wyciszymy, mamy wyrzuty sumienia i uświadamiamy sobie, jak bardzo zraniliśmy drugiego człowieka. Wówczas powinniśmy przemyśleć nasze zachowanie, nie poddawać się, bo czasu i tak nie cofniemy i zamienić nasze myśli w czyny. Nasze błędy można wtedy naprawić przeprosinami, dobrym słowem. Warto zrobić pierwszy krok. Nieważne, kto miał rację. To nie ma znaczenia – liczy się to, by znów zacząć rozmawiać. Warto wówczas powiedzieć: „Wydaje mi się, że rozumiem twoje stanowisko”,  „Żałuję, że dałam się ponieść emocjom. Chodź, naprawimy to, porozmawiamy spokojnie”. Być może następnym razem to druga osoba pierwsza wyciągnie rękę na zgodę.</p>
<p>Często bywa tak, że oceniamy kogoś, słuchając plotek i opinii innych. Przez to niejednokrotnie uprzedzamy się do jakiegoś człowieka. Dopiero przy bliższym poznaniu przekonujemy się, że ta osoba jest zupełnie inna od tej, którą sobie wyobraziliśmy na podstawie czyichś opinii. Nieraz zdarzy nam się nawet powiedzieć coś niemiłego o tej osobie, sugerując się tylko opinią innych ludzi. Później, gdy okazuje się, że myliliśmy się co do tej osoby, jest nam głupio i czujemy się nielojalni. Dobrze jest powiedzieć wtedy tej drugiej osobie, że jest wspaniałym człowiekiem i że przy bliższym poznaniu wiele zyskała w naszych oczach, a czasem nawet się z nią zaprzyjaźniamy. Nie powinniśmy oceniać ludzi po wyglądzie, a często tak robimy, a przez to źle kogoś oceniamy, nawet go nie znając.</p>
<p>W moim życiu słyszę wiele razy, że nie jestem już dzieckiem, dlatego powinnam być bardziej odpowiedzialna, rozsądna, wyciągać wnioski i analizować błędy, które popełniłam i odróżniać dobro od zła. Rozumiem, że nie można młodzieńczej niefrasobliwości,  nieodpowiedzialności i nieumiejętności radzenia sobie z problemami, tłumaczyć młodym wiekiem, bo to do niczego nie prowadzi. Przyznaję, że rzeczywiście nie jestem idealna, ale przecież człowiek uczy się przez całe życie i niezależnie od wieku te błędy popełnia. Przez całe życie spotykamy się z sytuacjami, które są nam obce i nieznane, nawet ludzie dorośli nie są całkowicie nieomylni.</p>
<p>Jednak uważam,  że największy błąd niezależnie od wieku człowieka, to brak umiejętności przyznania się do tego, że popełniamy błędy, bo przecież nikt nie jest idealny.</p>
<p><strong>Autor:</strong> Adrianna Jarczyńska klasa I b Gimnazjum nr 2 w Koniecpolu</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/czy-czlowiek-ma-prawo-do-bledu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy ludzie, którzy robią złe rzeczy są źli?</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/czy-ludzie-ktorzy-robia-zle-rzeczy-sa-zli/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/czy-ludzie-ktorzy-robia-zle-rzeczy-sa-zli/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 12:56:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1883</guid>
		<description><![CDATA[Każdy z nas popełnia błędy. Na co dzień podejmujemy wiele decyzji,  z których nie wszystkie są słuszne. Czasem okazuje się, że zawodzi nas intuicja.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wybieramy niewłaściwe ścieżki, zbaczamy z obranej drogi. Czy należy potępiać tych, którzy postąpili niewłaściwie? Skreślić ich z góry z powodu chybionych wyborów? Czy może wybaczyć i dać drugą szansę? Nierzadko się nad tym zastanawiam.</p>
<p>Osoba, która popełni błąd, nie musi być zła. Literatura przynosi wiele takich przykładów. Już starożytni twierdzili: „Errare humanum est”, co znaczy „Błądzić jest rzeczą ludzką”</p>
<p>Zenek Wójcik, bohater powieści Ireny Jurgielewiczowej, to chłopiec, którego niewielu chciałoby poznać. Uciekł z domu, mieszkał na wyspie, tułał się, namówił przyjaciół do kradzieży i sam ukradł. Czy to znaczy, że należy go potępić? Nie, bo gdy poznamy okoliczności, które go do tego zmusiły, zrozumiemy motywy jego postępowania. Przyjaciele przekonali Zenka, że błędy można naprawić. Pomogli mu i chłopiec odnalazł swoją drogę w życiu.</p>
<p>Popełniając błędy, samodzielnie przekonujemy się o wartości naszych decyzji. Doświadczenia uczą nas lepiej niż słowa, stąd zapewne wynika znane twierdzenie, że uczymy się na błędach.</p>
<p>Błędy popełniają także dorośli. Dobrze, gdy potrafią się do tego przyznać. Przykładem jest Ewa Jedwabińska, mama Aurelii vel Genowefy, jedna  z bohaterek powieści Małgorzaty Musierowicz „Opium w rosole”. Kobieta nie dostrzegała potrzeb córki i nie potrafiła okazać jej miłości. Bardzo ją tym krzywdziła. Swym  postępowaniem sprawiła, że  dziewczynka uciekła z domu, szukając towarzystwa kochających ludzi. Dopiero słowa prostej, lecz mądrej życiowo, pani Borejko, uświadomiły Ewie Jedwabińskiej, że źle postępuje. Zrozumiała, że może jeszcze wszystko naprawić i przywrócić uśmiech  na twarzy swojej córeczki. Odzyskała kontakt z Aurelią i zaczęła dostrzegać, co w życiu jest naprawdę ważne. Dostała szansę, aby naprawić to, co zepsuła  i skorzystała z niej. Taką sposobność wykorzystał także Scrooge, bohater „Opowieści wigilijnej”, którego błędem był wybór złej drogi życiowej. Przemiana po spotkaniu z duchami, rehabilituje go w naszych oczach.</p>
<p>Każdy z nas ma prawo do błędów. Ale czy zawsze wybaczamy? Wydaje mi się, że są jednak takie sytuacje, w których błądzących nie można usprawiedliwić. Kiedy ktoś naraża ludzkie życie, trudno to zrozumieć.</p>
<p>Przykładem może być Zły Pan, jeden z bohaterów obrzędu „Dziadów”, opisany przez Adama Mickiewicza. Nie sposób mu wybaczyć niecnych postępków, obojętności, okrucieństwa i braku współczucia dla potrzebujących. Śmierć poddanych świadczy, że był złym człowiekiem i nie ma dla niego okoliczności łagodzących.</p>
<p>Podsumowując, należy podkreślić, że mamy prawo do błędów. Ludzie, którzy je popełniają nie zawsze są źli. Ważne, gdy się na swoich błędach uczą  i w przyszłości ich unikają. Bowiem jak stwierdził św. Augustyn: „Błądzić,  jest rzeczą ludzką, ale trwanie w błędzie diabelską”.</p>
<p><strong>Autor:</strong> Magdalena Borowiecka kl. I b ZSG nr 4, Radomsko</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/czy-ludzie-ktorzy-robia-zle-rzeczy-sa-zli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błąd którego nigdy nie popełnię</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/blad-ktorego-nigdy-nie-popelnie/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/blad-ktorego-nigdy-nie-popelnie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 12:51:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[godność]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[sieciaki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1880</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś popełniłam błąd, którego już nigdy w życiu nie popełnię. Przekonałam się, że nie warto wierzyć ludziom, których poznaje się przez Internet.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To było tak:</p>
<p>Pewnego dnia napisał do mnie na Gadu-Gadu jakiś mężczyzna. Podał się jako dziewczyna w moim wieku i niby miał na imię Marta. Pisałam z nim jakieś 5–6 dni. Kiedy nawiązałam z nim bliższy kontakt on zaproponował mi spotkanie. Ja na początku się nie zgadzałam, ale po jakimś czasie uległam i się z nim umówiłam. Spotkanie miało mieć miejsce przy galerii Wzorcownia, nalegał żebym przyszła do niego do domu, ale ja się nie zgodziłam, ponieważ było to dla mnie troszkę podejrzane. Ale nic, poszłam nie mówiąc rodzicom (i tu był mój pierwszy błąd). Wzięłam torbę, a w niej telefon komórkowy, portfel ze 150 złotymi (drugi błąd), no i tam chusteczki, pomadka itd. Miałam tyle pieniędzy, ponieważ miałyśmy iść na zakupy. Umówiłyśmy się obok KFC, nikt tam nie stał, po 5 minutach wreszcie zjawił się jakiś mężczyzna, miał około 25–30 lat. Zapytał mnie, czy się nazywam Monika, a ja, że tak i zapytałam się go skąd zna moje imię, a on na to, że przecież pisaliśmy razem przez Gadu-Gadu.</p>
<p>Ja mu na to, ze ja pisałam z Martą, a on: „Nie kochana, pisałaś ze mną”, a ja w tej sekundzie zaczęłam uciekać na przystanek , a on za mną. Na szczęście miałam bilet i jechał mój autobus. Szybko wsiadłam do niego, a on nie zdążył do niego wsiąść. Pojechałam do domu, opowiedziałam o tym wszystkim mamie, a mama zawiadomiła policję. Policja go znalazła i okazało się, że to jakiś przestępca, który był karany za takie przestępstwa. Wszystko skończyło się dobrze, tylko ja przeżyłam szok, ale już nigdy więcej takiego błędu nie popełnię i mam nauczkę na całe życie, żeby nie rozwijać rozmów z nieznajomymi.</p>
<p><strong>Autor</strong>: Monika Kosińska, kl. VI c, Szkoła Podstawowa Nr 23 we Włocławku</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/blad-ktorego-nigdy-nie-popelnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moja historia</title>
		<link>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/moja-historia/</link>
		<comments>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/moja-historia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 12:42:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[prawo do błędów]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.strefamlodych.pl/nowa/?p=1878</guid>
		<description><![CDATA[Pewnego lipcowego dnia wybrałem się z rodzicami na pieszą wycieczkę. Zaplanowaliśmy, że będzie to wyprawa na Górę Chełmiec, więc przygotowaliśmy wygodne buty i niezbędne rzeczy do plecaków. Wyruszyliśmy w drogę o 7 rano. Pogoda była piękna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szliśmy w dobrym tempie i około południa znaleźliśmy się na szczycie Chełmca, gdzie odpoczywaliśmy kilka godzin na łonie natury. W pewnym momencie tata rzucił propozycję:<br />
- Może  rozpalę ognisko i upieczemy kiełbaski?<br />
- Super, niezły pomysł – powiedziałem.<br />
Tata rozpalił ognisko, a później zjedliśmy pyszne kiełbaski i udaliśmy się na wieżę widokową. Oglądaliśmy panoramę Wałbrzycha i okolice.<br />
- Piękne widoki - stwierdziłem.<br />
- Aż nie chcę się wracać do domu - powiedziała mama.<br />
Niestety nadszedł czas drogi powrotnej. Oczywiście mieliśmy wracać tą samą drogą, którą przywędrowaliśmy, lecz ja byłem zmęczony i zapytałem :<br />
- Może wrócimy skrótami?<br />
- Nie ma mowy - odpowiedział tata. Są wytyczone szlaki i należy się nimi kierować.<br />
Spojrzałem w dół  i powiedziałem :<br />
- Uważam, że schodząc prosto między drzewami,  zejdziemy blisko stadionu i szybciej będziemy na miejscu.<br />
Tymczasem tata popatrzył na mnie i rzekł:<br />
- Zobaczymy, co będzie dalej, wracamy zatem skrótami.</p>
<p>Trasa była straszna, szliśmy po kamieniach i dziurach. Wyszliśmy z lasu po zupełnie innej stronie niż myślałem. W ogóle to nie wiem, jak doszło do tego, że skróty trwały kilka godzin dłużej od prawidłowej drogi? Gdy opuściliśmy las, zaczęło się ściemniać, więc piesza wycieczka zakończyła się powrotem do domu taksówką. Byliśmy wykończeni tą wycieczką, ale pozostały miłe, rodzinne wspomnienia. Dla mnie była to nauczka – trzeba przestrzegać pewnych zasad. Do dziś mam dreszcze na wspomnienie letniej przygody.</p>
<p><strong>Autor:</strong> Dawid Gościniak, klasa IV Publiczna Szkoła Podstawowa nr 30 im. Armii Krajowej w Wałbrzychu</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.strefamlodych.pl/nowa/2010/02/moja-historia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
