20 lat Konwencji
Dwadzieścia lat temu Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła Konwencję o Prawach Dziecka. Konwencja to dokument zawierający prawa, jakie dzieciom przysługują i zapisy o tym, co Państwa i rządy powinny robić, aby prawa te były w pełni przestrzegane. Był to ważny krok w kierunku lepszej ochrony praw dziecka, w którym Polska odegrała kluczową rolę. Z jakiś powodów mądrzy ludzie doszli do wniosku, że potrzebny jest specjalny dokument chroniący dzieci i że dzieciom należą się wyjątkowe prawa i wyjątkowa opieka. Oczywiście część praw nabywa się z wiekiem — są to np. prawa wyborcze, prawo do zawarcia małżeństwa. Ale są też prawa, które przysługują wyłącznie dzieciom — jest to prawo do nauki i prawo do szczególnej opieki. Dziecko otoczone jest specjalną ochroną i w wielu dziedzinach prawo powinno chronić je lepiej niż dorosłych. Jak jest w praktyce, najlepiej wiedzą… DZIECI.
Przygotowując materiał na Strefę postanowiliśmy spytać Was, co sądzicie o swoich prawach i o ich przestrzeganiu w praktyce. Poprosiliśmy kilkaset młodych osób ze szkół w całej Polsce o udzielenie odpowiedzi na dwa pytania: „Jakie prawa dziecka są najważniejsze?” i „Jakie prawa dziecka są najczęściej łamane?”. Zebraliśmy wszystkie wypowiedzi i podzieliliśmy na kilka kategorii, następnie poprosiliśmy o komentarz specjalistów z dziedziny praw dziecka — praktyków z różnych instytucji zajmujących się obroną praw dziecka.
Przeczytajcie, jak odpowiedzieli Wasi rówieśnicy i co sądzą o ich wypowiedziach specjaliści.
Prawo do życia w rodzinie i do opieki – Art. 5, 9, 18, 24 Konwencji
Według mnie najczęściej łamanym prawem jest prawo mówiące o zabezpieczeniu interesów dziecka. W świecie rządzonym przez ludzi dorosłych, dziecko i jego dobro nie zawsze stawiane są na pierwszym miejscu. Przykładowo, podczas spraw rozwodowych rodzice, najbliższe dziecku osoby, zamiast zabezpieczać jego interesów używają go jako karty przetargowej przed sądem, dla udowodnienia swojej dobrej reputacji.
Weronika
Wypowiedzi uczniów:
Łamane jest prawo do ciepłego kąta — czasami dzieci są wyrzucane z domu, ponieważ nieprzyzwoicie się zachowują. Są ostro traktowane, więzione w złych warunkach. Niesamowite rzeczy potrafią zrobić dorośli dla swoich potrzeb.
Anonim, kl. VI
Każde dziecko ma prawo do dobrego życia (zapewnienie pożywienia, ubrania).
Anonim, kl. 1g
Moim zdaniem najważniejszym prawem dziecka jest prawo do posiadania stanu cywilnego, jak i prawo do rodziny, czyli prawo poznania swojego genetycznego pochodzenia.
Ania
To, że nie wszystkie dzieci mają ubrania i jedzenie
Anonim, kl. 1g
Ja sądzę, że najważniejszą sprawą jest dom.
Anonim, kl. IV
Najważniejsze jest prawo do życia w rodzinie.
Anonim, kl. V
Moim zdaniem najważniejsze jest prawo do życia w rodzinie. Każdy ma prawo do życia w rodzinie. Chociaż czasem lepiej trafić do domu dziecka niż żyć w rodzinie patologicznej. Bo nie sztuką jest urobić dziecko, sztuką jest je wychować.
Bartek, kl. VI
Moim zdaniem bardzo ważne jest prawo do uzyskania pomocy w czasie choroby.
Anonim, kl. IIIg
Najważniejszym prawem dziecka jest prawo do posiadania szczęśliwej rodziny. Każde dziecko ma prawo do nietykalności osobistej, nie wolno bić dzieci. Jest to moim zdaniem największa krzywda dla dzieci. Wpływa to nie tylko na ich ciało, uszkodzenia, ale zostawia wielki ślad w psychice. Oczywiście nie chodzi o lekkiego klapsa (choć to też nie wpływa zbyt dobrze, a skutkuje tylko kłótniami i buntem dziecka).
Kiełbasa Wyborcza
Najważniejsze prawo jest takie, żeby rodzice sobie nie odbierali dziecka. Każdy dorosły powinien załatwić sprawę, a nie kłócić się i zabierać dziecko. Bo wtedy dziecko ma już tego dość.
Trixi
Najczęściej łamane jest prawo do schronienia. Rodzice piją, a dziećmi się nie zajmują. Dzieci lub nawet nastolatki uciekają z domów. Dla takich dzieci tworzone są domy dziecka. Dzieci błąkają się po ulicach i z braku pożywienia kradną, by móc przetrwać.
Nakło, kl. V
Najczęściej naruszane jest prawo do własnego zdania i do mieszkania z kim się chce.
Anonim, kl. V
Komentuje Katarzyna Fenik:
Zgadzam się z Wami, że bardzo ważna jest rodzina — dom. Ważne jest by go lubić, by się chciało do niego wracać, by byli tam ludzie, którzy lubią siebie nawzajem.
Ciekawe jest to, jak myślicie o prawie dziecka do wychowywania się w rodzinie. Mądrze, korzystając ze swojej wiedzy i doświadczenia, piszecie o potrzebie posiadania dobrej rodziny.
Rodzice, którzy szanują swoje dzieci, dbają o nie sprawiają, że ich dzieci są szczęśliwe.
Szczęśliwe dzieciństwo może być najcudowniejszym okresem życia. Jeśli tak nie jest – dzieciom wychowującym się w tych rodzinach jest bardzo trudno.
Prawo do życia w rodzinie to także prawo do kontaktu z obydwojgiem rodziców. Piszecie o czymś bardzo ważnym – o tym, że dzieci mają prawo do takich samych kontaktów z obydwojgiem rodziców. Dorośli czasem plączą prawa dorosłych z prawami dziecka i zajmują się tym, że to rodzice mają prawo do kontaktu z dziećmi. Zwłaszcza wtedy, gdy się ze sobą kłócą. Zapominają, że bardzo dużo w tej sprawie do powiedzenia mają dzieci – bo to najświętsza prawda: Wy macie prawo do kontaktu z obydwojgiem rodziców, nikomu nie wolno Wam tego zabronić!
Jeśli rodzice nie umieją być rodzicami – mogą poprosić o pomoc specjalistów. Mogą dowiedzieć się, jak lepiej się z nimi rozumieć, jak im pomagać w różnych trudnych sytuacjach. A co może zrobić dziecko, którego rodzice nie chcą się zmienić? Jeśli tak, jak pisze Trixi „ ma już tego dość”? Może i ma prawo szukać dorosłego, który mu pomoże. Dzieci zawsze mają prawo do opieki. Szczególnie wtedy, gdy rodzice się nimi nie opiekują lub opiekują się niewłaściwie. Dzieci mają prawo w takich sytuacjach prosić o pomoc innych dorosłych. A dorośli? Dorośli mają obowiązek pomagać dzieciom. Wszyscy szanują takich dorosłych, którzy pomagają dzieciom w trudnych sytuacjach. No bo po to właśnie dorośli są.
Katarzyna Fenik, pedagog, psychoterapeuta dzieci i dorosłych, kordynator projektu Helpline.org.pl Fundacji Dzieci Niczyje
Zakaz dyskryminacji
Prawo do równości. Najważniejsze jest to, że każde dziecko ma prawo do tego samego. Każdy ma takie samo prawo. My nie możemy wrzeszczeć na rodziców lub ich bić, a oni często to robią.
„Sawia”, kl. 1g
Wypowiedzi uczniów:
Każdy człowiek ma prawa – jedna osoba i druga takie same. Każdy człowiek jest taki sam i ma takie same prawa.
Agnieszka
…w szkole… nauczyciele mają lepiej, mają więcej praw
m, kl. 1g
Nauczyciele są za swoje nieprzygotowania traktowani ulgowo, nie muszą zgłaszać nieprzygotowań, ściągać butów, mają stały dostęp do czajnika itd. Są to bardzo błahe sprawy w obrębie szkoły, ale podobnych sytuacji można znaleźć wiele…
Panna anonim, kl. 1g
Przyznaję się bez bicia, że nie znam żadnych praw dziecka, ale podejrzewam, że są one identyczne jak prawa dorosłych, tylko bardzo, bardzo uszczuplone. Tak więc najważniejszym prawem człowieka jest według mnie prawo do własnego zdania.
Mimo że prawa dziecka są skróconymi prawami człowieka w wersji demo, to wcale nie oznacza, że te skrócone prawa są przestrzegane.
Panna anonim, kl. 1g
Jak nauczyciel mówi źle, to mamy prawo poprawić nauczyciela. Jak ja tak robię, to nauczyciel mnie ucisza, bo boi się, że wyjdzie na to, że jest głupszy od ucznia.
Wiktor, kl. IIIG
Prawa dziecka nie są moim zdaniem przestrzegane, bo ludzie myślą, że dzieci o niczym nie mają pojęcia, ale dziecko i młodzież mogą być nawet mądrzejsze od dorosłych.
Jess, kl. IIg
Komentuje Karolina Oponowicz
Dyskryminacja to mniej przychylne traktowanie osoby z powodu cechy, którą ta osoba nosi. Dokumenty praw człowieka zakazują różnicowania ze względu na szereg cech, w szczególności: płeć, niepełnosprawność, pochodzenie etniczne i rasa, wyznanie, orientacja seksualna. Niekiedy mówią one także o poglądach politycznych, statusie majątkowym, społecznym czy urodzeniu.
Polska Konstytucja (art. 32) wprowadza zasadę równego traktowanie obywateli przez władze publiczne i zakazuje dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Poza tym obowiązują u nas zakazujące dyskryminacji dokumenty prawa międzynarodowego (jak np. Konwencja o Prawach Dziecka) oraz prawo Unii Europejskiej, które stało się częścią polskiego porządku prawnego.
Prawo antydyskryminacyjne jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi praw człowieka, sukcesywnie ochrona przed dyskryminacją zamienia się z zasady ogólnej w tzw. twarde prawo, które zakazuje nierównego traktowania osób noszących konkretne cechy w konkretnych sytuacjach jak np. dostęp do pracy, edukacji, usług.
Należy pamiętać, że dyskryminacja to nieuzasadnione różnicowania – np. gorsze traktowanie przez nauczyciela dziecka z niepełnosprawnością mimo tego, że osiąga ono takie same wyniki w nauce jak jego pełnosprawni koledzy. Istnieją jednak wiele sytuacji, w których różne traktowanie osób nie jest dyskryminacją – np. nieprzyjęcie chłopaka do żeńskiej szkoły.
Karolina Oponowicz, socjolog, koordynator Warsztatów Praw Człowieka w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Prawo do życia Art. 6, 7, 8 Konwencji
Nie jest ważne czy dziecko jest chore i w jaką religię wierzy — też ma prawo żyć. To życie jest najważniejsze. Nie ma nic ważniejszego od życia. Rodzice się o nas starają i kochają nas nawet jak jesteśmy chorzy. Proszę nie zabierajmy im tego szczęścia — dzieci będą się nim cieszyć przez całe życie.
Gwiazda SP
Wypowiedzi uczniów:
Według mnie najważniejsze prawo dziecka to niezbywalne prawo do życia. Uważam, że jest ono najcenniejsze, ponieważ żadne inne normy nie będą respektowane, jeśli odbierzemy człowiekowi prawo do życia. Co więcej, odbierzemy go małemu człowiekowi, który będąc istotą bezbronną nie ma wpływu na swój los. Dzięki temu paragrafowi każde dziecko ma prawną możliwość przyjścia na świat. Oznacza to, że nie ma dzieci cenniejszych i tych mniej wartościowych, wszystkie są tak samo ważne i wartościowe. Chciałabym dodać, że niezbywalne prawo do życia to nie tylko prawo do narodzin, ale norma chroniąca życie człowieka dorastającego i dojrzewającego. Szczególnie istotny jest fakt, że prawo do życia cechuje niezbywalność. W przeciwieństwie do innych paragrafów, prawo do życia nie może zostać odebrane żadnemu dziecku bez względu na okoliczności.
Drugie prawo, które uważam za szczególnie ważne to norma dotycząca humanitarnego traktowania dzieci. Jest to prawo stworzone do ochrony życia oraz godności dziecka. Wybrałam je, ponieważ humanitaryzm oznacza poszanowanie godności, zakazuje ubliżania i poniżania otaczających nas osób. Dzięki niemu człowiek może nie tylko żyć, ale rozwijać się w poszanowaniu własnych wartości. Moim zdaniem prawo do życia i do traktowania humanitarnego to minimum, jakie powinno być zagwarantowane każdemu dziecku na całym świecie. To minimum sprawia, że wszyscy mali ludzie tego świata są tak samo, czyli wiele warci. Niestety, to minimum wydaje się być czasem za duże dla dorosłych, dlatego ważne jest, abyśmy zdawali sobie sprawę, że póki nie zapewnimy dzieciom podstawowych praw, inne normy również nie będą przestrzegane.
Weronika
Według mnie najważniejszym prawem jest prawo do życia, gdyż dziecko poczęte, to dziecko i powinniśmy dać mu szansę życia, a nie poddawać je aborcji.
Kamila
Najważniejsze prawo, które mają dzieci i młodzież to prawo do patriotyzmu, czyli to, że każdy człowiek, niezależnie od wieku, może mówić w ojczysty języku, praktykować kulturę ojczystą. Takie prawo daje pewność, że podczas nauki w języku polskim nie zostanie rozstrzelany przez obywatela innego kraju, któremu nie podoba się Polska.
Patryk
Prawo do życia i rozwoju jest ważnym prawem, ponieważ każde dziecko powinno się rozwijać pod różnymi względami. Każdy jest zobowiązany do tego, by nie zmarnować swojego życia i wykorzystać je jak najlepiej umie.
Aneta
Moim zdaniem najważniejsze jest prawo do życia (jeżeli w ogóle jest takie prawo). Wydaje mi się, że przykładem łamania takiego prawa jest aborcja.
Lamus, kl. IIg
Komentuje Adam Szymaniak:
W Polsce prawo do życia dzieci jest zabezpieczone na poziomie zbliżonym do pozostałych państw Unii Europejskiej. Dzieci, podobnie jak dorośli, przykładają ogromne znaczenie do ochrony życia. Mają świadomość, że jest to najważniejsze z praw w katalogu praw człowieka. Kontrowersje zaczynają się przy próbie określenia pojęcia „życia”, jego początku, jak i końca. Dzieci zadają sobie tutaj pytania zbliżone do dylematów dorosłych. Czy nienarodzony jest osobą, której przysługuje prawo do ochrony życia (aborcja)? Od którego momentu życie powinno podlegać bezwzględnej ochronie prawnej? Czy ochrona życia powinna być powiązana z jego jakością? Czy każdy (np. 12-letnie dziecko w Holandii) ma prawo podjąć samodzielną decyzję o zakończeniu życia? Jak państwo powinno traktować osoby, które np. uległy wypadkowi i nie są w stanie samodzielnie wyrazić swojej woli w kwestii podtrzymywania ich przy życiu? Czy należy karać za pomoc w samobójstwie motywowaną miłosierdziem? I wreszcie, czy kara śmierci powinna być stosowana w Polsce – również wobec osób poniżej 18. roku życia? Uważam, że niezależnie od tego, czy jest się 11-letnim dzieckiem czy 32– lub 72-letnim dorosłym, pytania te stanowią (i stanowić będą) rdzeń dyskusji o znaczeniu prawa do życia.
Adam Szymaniak, prodziekan ds. dydaktycznych i wykładowca na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Prawo do godności i życia bez przemocy – Art. 19, 34, 37 Konwencji
Najczęściej łamanym prawem jest krzyczenie na dzieci, bicie ich, brzydkie wyrażanie się przy dzieciach i znieważanie dzieci.
Anonim, kl. IV
Wypowiedzi uczniów:
Prawo do godnego życia, ponieważ każdy na to zasługuje. Wiele dzieci na świecie jest bitych, głodzonych, a przecież każdy zasługuje na godne traktowanie.
Mongoł, kl. 1g
Dla mnie najważniejsze prawo dziecka, to prawo do wolności i nietykalności, ponieważ „uhu, uhu, khy, khy” – cytat. Ale tak na poważnie: nietykalność, ponieważ nasze ciało to nasze ciało i nikt nie może z nim nic robić.
Damian
Łamane jest prawo do ciepłego kąta — czasami dzieci są wyrzucane z domu, ponieważ nieprzyzwoicie się zachowują. Są ostro traktowane, więzione w złych warunkach. Niesamowite rzeczy potrafią zrobić dorośli dla swoich potrzeb.
Anonim, kl. VI
Najczęściej łamanym prawem jest bicie dziecka paskiem do spodni, od czego dzieci tracą później zaufanie do rodziców.
Diablo-kieł-aniołek, kl. IV
Bicie dziecka, bo nie wszyscy rodzice mają cierpliwość do dziecka.
Simka, kl. IV
Najczęściej łamanym prawem jest nietykalność, bez zgody dziecka.
Anonim, kl. IV
Moim zdaniem najważniejszym prawem dziecka jest prawo do nietykalności. Dużo rodziców bije swoje dzieci, przez to mają one zmarnowane dzieciństwo.
Konrad, kl. VI
Najczęściej łamane jest prawo dziecka do spokoju, żeby nie było awantur.
Strzelam Enterem, kl. IV
Najważniejszym prawem dziecka jest wolność słowa oraz prawo, a raczej zakaz używania przemocy przez dorosłych, a także przez inne dzieci.
Sidi, kl. V
Nie ma takiego prawa dziecka, które nie byłoby łamane. Tak naprawdę te prawa nic nie znaczą… bo co z tego, że jest prawo do nietykalności cielesnej, jak rodzice biją swoje dzieci…
Witka, kl. IIg
Najczęściej łamanym prawem dziecka jest ranienie ich. Nawet nie tylko fizyczne, ale też psychiczne. Oczywiście dość często szerzy się przemoc (zarówno kary cielesne, jak i wyzwiska). Dorośli często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo nas ranią.
Justa 1984
Kiedy chcemy się trochę tak na niby pobić, to od razu jest nam zwracana uwaga. Co dorośli mają do tego, że chcemy się trochę poprzepychać w takiej smutnej szkole? Mamy w ten sposób trochę zabawy, a nauczyciele nam to odbierają. Bez sensu.
Wiktor, kl. IIIG
Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Dziecko nie może pozwolić na to, że jeśli dorosły zrobi mu krzywdę, natychmiast nie zgłosi tego. Nie wolno się wstydzić powiedzieć rodzicom, co się stało.
Nakło, kl. IV
Najważniejsze jest prawo chroniące przed karami cielesnymi.
M.Z., kl. IIg
Najważniejsze jest prawo do pomocy, ponieważ jest ono potrzebne, gdy kolega lub koleżanka jest w potrzebie.
Suziek, SP
Moim zdaniem najbardziej bulwersujące prawo, które jest łamane, to przemoc, znęcanie się nad dziećmi. Coraz więcej można usłyszeć w wiadomościach, że dzieci najczęściej z rodzin patologicznych z powodu pobicia lądują w szpitalach z dużymi skutkami pobicia. Nawet jeśli takie dziecko przeżyje, pozostaje z tym do końca życia, co może wpłynąć na jego psychikę i zachowanie.
Jess, kl. IIg
Każde dziecko ma prawo się bronić przed kimś kto mu grozi i ma prawo do bezpieczeństwa w szkole i poza nią, a jeśli dziecku coś się stanie, ma prawo zgłosić to dyrekcji szkoły lub na policję.
Anonim, kl. VI
Moim zdaniem najważniejszym prawem jest prawo do bezpieczeństwa. Ponieważ dziecko czuje się bardziej swobodnie, jest wesołe. Kiedy dziecko jest otoczone opieką, wtedy jest lepiej wychowane i nie uczy się przemocy.
Anonim, kl. VI
Komentuje Renata Durda:
Czytam te wypowiedzi ze wstydem. Wstydem za nas, dorosłych. Od setek lat prawa dziecka pozostają tylko jako szlachetne wezwania światłych ludzi. Ponad 250 (!) lat temu Julian Ursyn Niemcewicz pisał:
„I skądże tu rodziców nad swym dzieckiem władza?
(…) Zbyt się podobno władza rodziców zacieka,
są prawa dzieci, równe jak prawa człowieka.”
Jeśli więc prawa człowieka są takie jak prawa dzieci (w Polsce), to może bez wstydu i konsekwencji powinniśmy naszym radnym, parlamentarzystom, podwładnym i szefom zacząć rozdawać klapsy? A jak się nie poprawią to i większe bicie paskiem?
„Diablo-kieł-aniolek” pisze „…dzieci tracą później zaufanie do rodziców”. Nie tylko do rodziców, ale do całego systemu prawa, które na to pozwala! Aż dziw bierze, że w dorosłym życiu tego prawa chcą przestrzegać. Może dlatego, że wtedy już jako rodzice, mają przyzwolenie społeczne (i prawne) na bicie własnych dzieci…
Jeśli pokolenie obecnych dorosłych nie doprowadzi do zdelegalizowania bicia i poniżania dzieci to uznam to za największą klęskę naszego pokolenia. Światełko w tunelu powoli rozbłyska — w ciągu ostatnich 20 lat znacząco wzrosła w Polsce liczba organizacji pozarządowych, które walczą o zmiany w systemie ochrony dzieci, angażują się w indywidualne przypadki pomocy, zakładają infolinie i fora internetowe wspierające dzieci, edukują rodziców. Coraz częściej piętnuje się wypowiedzi osób publicznych wspierających wszechwładzę rodziców nad dziećmi, spada procent rodziców, którzy przyznają, że stosują kary fizyczne wobec swoich dzieci, Sejm znowu obraduje nad prawnym zakazem bicia dzieci… Oby starczyło nam, dorosłym, odwagi, aby przełamać impas w tej sprawie trwający (jak widać po Niemcewiczu) niemal trzy wieki!
Renata Durda, kierownik Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” przy Instytucie Psychologii Zdrowia. Współtwórczyni kampanii “Dzieciństwo bez przemocy” (2001 rok)
Prawo do wypowiedzi, informacji i do decydowania o sobie – Art. 12, 14 Konwencji
Według mnie najważniejsze jest prawo do głosu. Niestety jest często łamane. Jest ono najważniejsze, ponieważ możemy zdecydować o swoim losie, powiedzieć, co jest nie tak, co nas boli, co nam doskwiera.
Fedass, kl. 1g
Wypowiedzi uczniów:
„Dzieci maja takie same prawa jak każdy inny dorosły człowiek, pomijając prawa polityczne. Sądzę, że jednym z najważniejszych praw jest zdolność do czynności prawnych. Mimo że jest ono ograniczone, to daje jakiekolwiek prawo wyboru czy podjęcia decyzji. Dziecko, które na przykład otrzymuje stypendium naukowe, może zdecydować, na co przeznaczyć pieniądze, które na pewno mogą zaspokoić pewne potrzeby, które ma osoba mająca ok. 15 lat.”
Martyna
Najważniejszym i najczęściej łamanym prawem dziecka jest prawo do informacji.
Anonim, kl. IIg
Prawo do własnego głosu, ponieważ, gdy dziecko o coś pyta, to zazwyczaj odpowiedź brzmi „A co to cię obchodzi, zamknij się”.
Anonim, kl. 1g
Zmuszanie dzieci do czegoś, żeby robiły, bo ktoś tak chce.
Simka, kl. IV
Najważniejsze jest prawo do wolności słowa. Właśnie to prawo i tajność korespondencji.
Pandora, kl. 1g
Najczęściej łamanym prawem dziecka jest prawo do głosu. Dziecko ma prawo do wypowiedzi.
Piter, kl. 1g
Najważniejszym prawem dziecka jest wolność wyboru.
Anonim, kl. IV
Najczęściej łamanym prawem jest oczywiście prawo do wolności. Nie chodzi tu tylko o skrajne przypadki, jak zmuszanie dzieci do pracy, ale także ambicje rodziców, które ograniczają dzieciom wolność. Bo co to za dzieciństwo kiedy od rana do wieczora siedzi się nad książkami? Co więcej — prawo do własnych poglądów jest często zabierane głównie przez szkołę i właśnie rodziców.
Anonim, kl. IIIG
Najważniejsza jest wolność. Na przykład nie wolno nam wychodzić na dwór, nawet w środku lata. Co prawda nauczyciele mówią, abyśmy wychodzili z klasy i otwierali okna, ale to nie to samo. Mieliśmy już pozwolenie na wychodzenie na dwór, ale nie było wtedy żadnego chętnego nauczyciela do pilnowania nas i nauczyciele darli się na nas, jak szliśmy się przewietrzyć.
Wiktor, kl. IIIG
Najważniejsze prawo dziecka, to prawo do bycia sobą.
Piter, kl. 1g
Mamy prawo do używania sprzętu elektronicznego (telefony IPody, Mp3, PSP itp.). Co to ma być?! XXI wiek, sprzęt elektroniczny jest na pierwszym miejscu! Moje pokolenie musi mieć prawo używać telefonu — ja rozumiem, że na lekcji nie wolno, ale dlaczego mamy taki zakaz także na przerwie?
Wiktor, kl. IIIG
Najczęściej łamanym prawem jest to, że dziecko nigdy nie ma racji. Dorośli nie słuchają dzieci w żadnej sprawie.
Anonim, kl. V
Moim zdaniem jednym z najważniejszych praw dziecka jest wolność słowa. W końcu jesteśmy po prostu młodymi obywatelami i z naszym zdaniem należy się liczyć, a przynajmniej pozwolić nam je wygłosić. Jednak bardzo często nauczyciele w prymitywny sposób zamykają nam usta frazami typu: „Bez dyskusji” albo „Chcesz o tym z Panią Dyrektor porozmawiać?” lub szantażują nas większą pracą domową. Jest to skrajnie nieuczciwe, gdyż ani wiek, ani posada, nie dają dorosłemu palmy pierwszeństwa. Znam wielu młodych ludzi mądrzejszych w niektórych sytuacjach od dorosłego. Jednak za każdym razem, gdy nauczyciel w prymitywny sposób kończy ze mną dyskusję, czuję pewną satysfakcję, gdyż właśnie zabrakło mu argumentów, czyli jednym słowem zatriumfowałem nad “jaśnie oświeconym” dorosłym.
Anonim, kl. IIIG
Moim zdaniem najważniejsze jest prawo do wypowiedzi. Każde dziecko ma prawo do oceny pewnych sytuacji, ale czy to znaczy, że nie możemy o tym mówić. Powinniśmy dzielić się poglądami, bo może w przyszłości komuś pomogą.
Witka Ii
Bardzo ważne jest prawo do wypowiadania się dziecka, czyli np. coraz więcej jest spraw w sądzie o prawo do opieki nad dzieckiem. Nie zgadzam się z tym, że sąd przyznaje jednemu z rodziców prawo do dziecka, a drugiemu czasami prawo do odwiedzania. Ten sąd praktycznie nie wie, co się działo w domu, tylko dziecko wie, co się działo, z kim dziecko powinno mieszkać. Dziecko też powinno mieć w takim przypadku coś od powiedzenia.
Jess, kl. IIg
Moim zdaniem najważniejsze prawa dziecka to wolność słowa — dziecko powinno mieć swoje zdanie na jakiś temat. Drugim prawem jest prywatność — każde dziecko powinno mieć swoją prywatność, np. kiedy jakieś dziecko pisze pamiętnik, to nikt bez jego zgody nie może tego pamiętnika czytać.
JG
Najważniejsze jest prawo do samodzielnego wyboru, ponieważ każde dziecko musi samo wybrać w którym kierunku chce iść. To prawo jest najczęściej łamane — ponieważ rodzice często mówią dziecku co ma robić w życiu.
Anonim, kl. VI
Każdy może kolegować się z kim chce. Nauczyciel nie wyznacza dziecku z kim ma się bawić.
Anonim, kl. IV
Własne poczucie wiary w siebie i systematyczne przygotowywanie się do samodzielności.
Anonim, kl. IV
Komentuje Wiesław Wacławczyk:
W artykule 12 Konwencji o Prawach Dziecka ONZ z 20 listopada 1989 r. gwarantuje się dziecku prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich dotyczących go sprawach. W art. 13 tej samej Konwencji podkreśla się, że prawo do wolności wypowiedzi „ma zawierać swobodę poszukiwania, otrzymywania i przekazywania informacji oraz idei wszelkiego rodzaju, bez względu na granice”. Treść tego przepisu zdradza wyraźne wpływy odpowiednich artykułów innych międzynarodowych dokumentów prawnych, takich jak art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ (MPPOiP) czy art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka Rady Europy (EKPC). Podobnie jak w obu tych dokumentach, w Konwencji o Prawach Dziecka wolność słowa nie jest prawem absolutnym. Może ono podlegać pewnym ograniczeniom, jeśli te są przewidziane przez prawo i okażą się konieczne „dla poszanowania praw lub reputacji innych osób albo dla ochrony bezpieczeństwa narodowego lub porządku publicznego bądź zdrowia albo moralności publicznej”. Treść tej klauzuli przypomina również analogiczne przepisy w MPPOiP oraz EKPC. W sumie wydaje się, iż artykuły 12 i 13 Konwencji o Prawach Dziecka zapewniają dzieciom znaczny zakres wolności słowa. Dlaczego więc uczniowie polskich szkół tak często narzekają na to, że dorośli odmawiają im prawa głosu?
Przystępując do Konwencji, o której mowa, Polska złożyła m.in. deklarację, zgodnie z którą korzystanie przez dziecko z zawartych w niej praw, szczególnie tych określonych w artykułach od 12 do 16, „dokonuje się z poszanowaniem władzy rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i tradycjami dotyczącymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodziną”. Jak warto przy tym zaznaczyć, w art. 48 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. mówi się, że rodzice „mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”.
Czy treść przywołanej deklaracji i artykułu Konstytucji daje rodzicom, nauczycielom i wychowawcom prawo do nadzwyczajnego ograniczania dzieciom swobody wypowiedzi?
Oczywiście nie. Sprzeciwia się temu nie tylko prawo, ale także zdrowy rozsądek. Wiadomo, że wychowywanie dziecka w duchu ślepego, niewolniczego posłuszeństwa nie prowadzi do niczego dobrego. Wymuszone milczenie może rodzić w nim bunt i agresję. Wybitny obrońca swobody wypowiedzi, sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego Louis Brandeis ostrzegał, że „porządku nie może zagwarantować sam tylko strach przed karą za jego naruszenie, że niebezpieczne jest odwodzenie ludzi od myślenia, nadziei i wyobraźni, że represja rodzi nienawiść, że nienawiść zagraża stabilności rządów, że bezpieczna droga to droga swobodnej dyskusji nad domniemanymi żalami i proponowanymi środkami zaradczymi”.
Jak się wydaje, słowa Brandeisa, wypowiedziane ponad osiemdziesiąt lat temu, nie straciły na aktualności; przeciwnie, warto je dziś przypominać wszystkim zwolennikom karcenia dzieci za ich odwagę mówienia swoim głosem. O tym, że nie należy im tego zabraniać, wiedział rosyjski pisarz Aleksander N. Radiszczew, który tak pisał o współczesnej sobie Rosji, rządzonej przez Katarzynę II: „Cenzurę uczyniono niańką rozsądku, dowcipu, wyobraźni wszystkiego, co wielkie i piękne. Ale z tego wynika, że gdzie są niańki, tam są i dzieci, które chodzą w szeleczkach, od czego często miewają krzywe nogi (…). Jeśli zaś zawsze pozostaną niańki i opiekunowie, to dziecko długo będzie chodzić w szeleczkach, a w dojrzałym wieku będzie kaleką.”.
Swoboda wypowiedzi, o której mówi się w Konwencji o Prawach Dziecka, nie jest sztuką dla sztuki. Jest elementem wychowania dzieci, ich drogą do dojrzałości. Uczy odpowiedzialności — za słowa i czyny.
Dr Wiesław Wacławczyk jest adiunktem na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z filozofią, historią i standardami prawnymi wolności słowa oraz innych praw jednostki.
Prawo do nauki, prawo do wypoczynku – Art. 28, 29 Konwencji
Najważniejszym prawem jest prawo do wypoczynku, ponieważ po wyczerpującym tygodniu dobrze jest odpocząć, a większość nauczycieli zadaje prace domowe na weekend.
Tomek
Według mnie najważniejszym prawem dziecka jest wolność wyboru i możliwość chodzenia do szkoły. Wolność wyboru dlatego, żeby dziecko miało możliwość decydowania o sobie, a prawo do chodzenia do szkoły, żeby mogło znaleźć dobrą pracę.
Anonim, kl. IV
Wypowiedzi uczniów:
Najważniejszym prawem dziecka jest chodzenie do szkoły. Dziecko nie powinno być zmuszane do ciężkich prac. Rodzic powinien zapewnić dziecku własny kąt i warunki dobre do rozwoju. Ważne jest żeby rodzic nie karał i nie bił. Dziecko, które urodziło się niepełnosprawne ma prawo do godnego życia. Dziecko powinno też mieć prawo do prywatności i powinno mieć zapewnioną opiekę. Dziecko powinno zadowolone i szczęśliwe.
Anonim, kl. VI
…ważnym prawem jest prawo do rozwijania swoich zainteresowań. W ten sposób kształtuje siebie i swoją osobowość.
Kamila
Według mnie najważniejszym prawem jest prawo do rozwijania swoich zainteresowań i prawo do nauki. Dzięki temu ludzie/dzieci mogą kształtować swoją osobowość i przekazywać emocje poprzez własną pasję oraz mają możliwość pokonywania pewnych barier dzięki wiedzy i umiejętnościom.
Asia
Moim zdaniem najważniejszym prawem dziecka jest prawo do rozwoju. Jakie byłoby nasze życie bez nauki, kół zainteresowań? Co byśmy robili, gdybyśmy nie umieli nawet liczyć? Naszym prawem jest możliwość uczęszczania na różne pozalekcyjne zajęcia. Możemy rozwijać nasze umiejętności (zdolności) i zdobywać przyjaciół, żyć „normalnym” (jakże rzadkim) świecie. Niestety młodzież bardzo często to lekceważy.
Justa 1984
Dziecko ma prawo chodzić do szkoły, żeby miało w przyszłości swój zawód.
Strzelam Enterem, kl. IV
Według mnie najważniejszym prawem dziecka jest wolność wyboru i możliwość chodzenia do szkoły. Wolność wyboru dlatego, żeby dziecko miało możliwość decydowania o sobie, a prawo do chodzenia do szkoły, żeby mogło znaleźć dobrą pracę.
Anonim, kl. IV
Najczęściej naruszanym prawem jest prawo do wypoczynku. Codziennie spędzam w szkole 8 godzin, a po powrocie muszę odrobić jeszcze gigantyczną pracę domową i nauczyć się do szeregu klasówek. Nauczycieli nie obchodzi to, ile nam zadają. Oni wracają do domu (często wcześniej od nas) i muszą jedynie przygotować sobie kolejną lekcję (zresztą nie zawsze, bo czasem po prostu mówią nam na lekcji, które strony z książki mamy przeczytać). Potem jeszcze narzekają, że mają ciężko pracę. A co ja mam powiedzieć? Nie wybierałem sobie zawodu „uczeń”. Brak pełnej swobody w domu zabija moje zainteresowania, gdyż zwyczajnie nie mam na nie czasu. To bzdura, że szkoła rozwija nasze hobby. Ona je niszczy!
Anonim, kl. IIIG
Najważniejsze prawo dziecka, to uczenie się, odrabianie lekcji i wykonywanie obowiązków domowych, np. sprzątanie pokoju. Najczęściej łamane prawa dziecka to: nieuczenie się, łamanie regulaminu szkolnego, niewykonywanie zajęć domowych, niegrzeczność.
Nakło, kl. V
Nie wiem, czy jest takie prawo, ale najważniejsze to prawo do luzu (choć trochę czasu dla siebie).
Włodek, kl. 1g
Najważniejsze jest prawo do grania na PC-cie i to, że muszę iść spać o 20:30, a chciałbym o 23:00.
Anonim, kl. IV
Powinny być dłuższe przerwy, większe boisko i plac zabaw, więcej wyjazdów w szkole. Chciałbym, żeby był sklepik szkolny. Środowisko powinno być zadbane. Powinny być szafki na książki. Mundurki powinny być kwalifikowane jako dodatkowe obciążenie. Powinno być w szkole więcej roślin w klasach i dłuższe przerwy.
Anonim, kl. IV
Musimy nosić ciężkie plecaki. Książki są bardzo ciężkie i wolałabym, żeby w szkole były szafki. Na boisku nie mamy jak grać w piłkę, bo jest beton i ktoś może się przewrócić.
Anonim, kl. IV
Prawo do śmiania się, zabawy, spotkania z koleżankami, do nauki i wypoczynku. Nauka jest bardzo ważna, ale odpoczynek należy się każdemu.
Anonim, kl. IV
Prawo do wypoczynku. Często mamy jakieś zajęcia pozalekcyjne. Na dodatek nauczyciele zadają nam długą trudną lub czasochłonną pracę. W takich wypadkach z braku czasu uczymy się po nocach, dostajemy przez niewyspanie złe oceny itd. A nawet jeżeli nie mamy innych zajęć musimy się uczyć. Nie mamy czasu na zabawę, spotkania z przyjaciółmi, inne atrakcje.
Fedass, kl. 1g
Komentuje Marzena Rafalska:
Nauka w szkole to codzienność polskich dzieci. Celem edukacji jest wszechstronny rozwój potencjału dziecka, rozwój jego talentów, przygotowanie do życia w społeczeństwie i ukształtowanie szacunku dla innych ludzi i ich ludzkiej godności. Nauczanie powinno być zorientowane na dziecko i jego potrzeby. Przekazywanie wiedzy to proces, którego metody i warunki muszą uwzględniać możliwości dziecka. Nadmierne obciążenie jest demotywujące i może stać się przeszkodą w harmonijnym rozwoju.
Prawo do nauki to jedno z najważniejszych praw dziecka także dlatego, że jest środkiem do realizacji innych praw, daje możliwość świadomego uczestnictwa i wpływu na otoczenie, w którym funkcjonuje. Dziecko w trakcie nauki powinno poznać swoje prawa i wiedzieć, że może z nich w pełni korzystać w szkole.
Marzena Rafalska — nauczyciel, konsultant w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Łomży, trener praw człowieka, autor i koordynator projektów, których celem jest pełna realizacja prawa do nauki i wsparcie rozwoju dzieci w Polsce, Ukrainie i w Gruzji.
Tajemnica korespondencji – Art. 16 Konwencji
“Najczęściej naruszanym prawem jest prawo do tajemnicy korespondencji.“
Anonim, kl. V
…prawo do prywatności, czyli to, że każdy człowiek, nawet dziecko, może posiadać swoje prywatne rzeczy, pisać pamiętniki itp. i nikt nie może mu tego odebrać, czy ingerować w to. Rodzice nie tolerują tajemnic i pamiętników swoich dzieci. Chcą wszystko wiedzieć i nie dają dziecku swobody posiadania prywatnych rzeczy.
Patryk
Dorośli nadużywają nasza prywatność i wtrącają się do rzeczy, które nie są w ich interesie.
Zbyszek
Komentuje Laura Koba:
Prawo do prywatności jest dla człowieka bardzo ważne, gdyż chroni jego życie osobiste przed zakusami potężnego państwa. Prawo to dotyczy poglądów, wiary, sposobu życia, sfery intymnej, w tym preferencji seksualnych, informacji o chorobach. Państwu nie wolno, bez konkretnej, zapisanej w prawie przyczyny, gromadzić różnych danych osobowych dotyczących jednostki. Gwarantuje to nam artykuł 51 Konstytucji RP z 1997 roku. Dotyczy to również informacji przekazywanych na forum publicznym, bez zgody zainteresowanego (w mniejszym stopniu dotyczy osoby publicznej, na przykład polityka). Prawo do prywatności przysługuje każdemu, również dzieciom. Dorośli muszą dbać, aby informacje o dziecku, szczególnie drażliwe i wstydliwe nie były rozpowszechniane w sposób nieodpowiedzialny.
Prawo do prywatności obejmuje też ochronę życia rodzinnego, zwłaszcza więzi rodzinnych, a także tajemnicę korespondencji (listowej czy mailowej).
Tak jak inne prawa, prawo do prywatności może być ograniczone z uwagi na bezpieczeństwo państwowe (np. kontrole osobiste przeprowadzane na granicach, by zapobiec atakom terrorystycznym), bezpieczeństwo publiczne (np. zapobieganie zamieszkom), ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom (np. żądanie okazania dokumentu tożsamości), ochronę zdrowia (np. kwarantanna zastosowana w trakcie epidemii chorób zakaźnych) i moralności (zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych) lub ochronę praw i wolności innych osób.
Niedozwolone są natomiast praktyki stosowane przez niektórych dorosłych w szkole, np. niezgodne z prawem przeszukiwanie plecaków bez uzasadnionej przyczyny. Dotyczy to również przeszukiwania kieszeni, czytania sms-ów i prywatnych listów. Każdy taki czyn jest ingerencją w prawo do prywatności dziecka.
Laura Koba — pracownik Biura Rzecznika Praw Dziecka
Prawo do własności
“Najważniejsze jest prawo do własności. Zdarza się, że dorośli konfiskują dzieciom rzeczy (za karę) — na przykład telefon komórkowy w szkole. A to przecież są moje rzeczy! Mój telefon.“
Anonim, kl. IIIG
Dzieci maja takie same prawa jak każdy inny dorosły człowiek, pomijając prawa polityczne. Sądzę, że jednym z najważniejszych praw jest zdolność do czynności prawnych. Mimo że jest ono ograniczone, to daje jakiekolwiek prawo wyboru czy podjęcia decyzji. Dziecko, które na przykład otrzymuje stypendium naukowe, może zdecydować, na co przeznaczyć pieniądze, które na pewno mogą zaspokoić pewne potrzeby, które ma osoba mająca ok. 15 lat.
Martyna
Komentuje Laura Koba:
Bardzo często posługujemy się pojęciem „prawo własności” co nie jest prawidłowe, gdyż oznaczałoby to, że państwo musi zagwarantować każdej jednostce posiadanie jakiejś własności. Właściwie powinno się mówić o prawie do własności i tak prawo to sformułowane jest w artykule 64 Konstytucji RP z 1997 roku.
Prawo do własności jest jednym z ważniejszych praw człowieka, stanowiące również gwarancję korzystania z innych praw. Wynika to z filozofii praw człowieka i założenia, że jedynie osoba, która jest materialnie niezależna od innych może podejmować samodzielne decyzje.
Prawo do własności rozumiane jest dwojako: po pierwsze, jako prawo do posiadania rzeczy, np. domu, samochodu, książki, telefonu komórkowego itd.; po drugie — jako prawo do bycia właścicielem wynalazków, skomponowanych utworów, napisanych dzieł, namalowanych obrazów. Jednym słowem do posiadania własności intelektualnej, patentów i prawa autorskiego.
James Madison, czwarty prezydent USA, zwany też ojcem konstytucji amerykańskiej, za prawo do własności uznał również prawo do posiadania praw i wolności człowieka, swobodne korzystanie z nich i możliwość własnych wyborów.
Prawo do własności jest prawem, które można ograniczyć z różnych powodów, ale zawsze powody te muszą mieć umocowanie w przepisach prawa. I tak np. część swojej własności oddajemy państwu płacąc podatki potrzebne na jego utrzymanie. Ograniczenia można wprowadzić również, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób.
W różnych wyjątkowych sytuacjach można własność czasowo zabrać. Na przykład w czasie klęski żywiołowej można zabrać człowiekowi samochód albo łódkę, by ratować inne osoby.
W szkole realizowane jest prawo do nauki. Aby to prawo prawidłowo realizować, w szkole obowiązują określone zasady, dotyczące np. oceniania, organizacji zajęć lekcyjnych itp. Te reguły muszą być przestrzegane przez wszystkich – nauczycieli, uczniów, rodziców. Jedną z takich zasad, przyjętą w wielu szkołach, jest zakaz korzystania z telefonów komórkowych na lekcjach, gdyż uczniowie często piszą do siebie sms-y, słuchają muzyki bądź podpowiadają sobie za pomocą telefonu podczas pisania prac klasowych. Wspomniane prawo do własności może być więc ograniczone, aby prawidłowo realizować prawo do nauki. Jeśli uczniowie, mimo upomnień, korzystają z nich na lekcji, nauczyciel może zabrać uczniowi telefon, ale musi go oddać po lekcji/lekcjach. Nie można jednak zabrać telefonu czy innej rzeczy za karę, jeżeli przedmioty te nie są przyczyną naruszania jakiegoś prawa. Jest to naruszenie prawa każdego człowieka — także dziecka – prawa do własności.
Laura Koba — pracownik Biura Rzecznika Praw Dziecka
Prawo do tożsamości — Art. 8 Konwencji o Prawach Dziecka
„Najważniejsze prawo, które mają dzieci i młodzież to prawo do patriotyzmu, czyli to, że każdy człowiek, niezależnie od wieku, może mówić w ojczysty języku, praktykować kulturę ojczystą. Takie prawo daje pewność, że podczas nauki w języku polskim nie zostanie rozstrzelany przez obywatela innego kraju, któremu nie podoba się Polska.”
Patryk
Komentuje Adam Kozieł:
Tybetańskie dzieci podpisują się pod zdaniem Patryka nie tylko rękoma — także nogami. Ryzykują życie i uciekają przez najwyższe góry świata — z reguły w trampkach, kusych kurtkach, z garścią mąki w tobołku na plecach -
bo tylko w Indiach mogą odebrać pełne wykształcenie w ojczystym języku, wolne od obowiązującej w ich ojczyźnie, tak zwanej “edukacji patriotycznej” chińskiego okupanta, dla którego prawdziwy tybetański patriotyzm jest “reakcyjny” i stanowi karane więzieniem “zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”.
Adam Kozieł koordynator programu Prawa człowieka w Tybecie w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Swoboda myśli, sumienia i wyznania — Art. 14 Konwencji o Prawach Dziecka
„Religię uważam za jeden z najważniejszych aspektów praw dziecka. Nie mamy przymusu jako dzieci do wyznawania religii, jednak i tak w większości przypadków jest to wymuszane przez rodziców.”
Julian
„Każdy może wyznawać swoja wiarę i w żadnym wypadku nie może być za to karany.”
Nikola
„Najważniejsze prawo to wolność religii i przekonań, ponieważ rodzice często zabraniają dzieciom wyboru religii, a w tych czasach religia jest mało ważna, gdyż ludzie stają się materialistami.”
Grzegorz
„Prawo mówiące o wolności religii i przekonań uważam za najważniejsze. Nie można na kimś wymuszać przekonań. Każdy ma prawo do swoich. Religia jest także pojęciem indywidualnym. Każda osoba z osobna może wierzyć coś innego.”
Aneta
Prawo do zrzeszania się i pokojowych zgromadzeń — Art. 15 Konwencji o Prawach Dziecka
„Sądzę, że najważniejszym z praw dziecka jest niewątpliwie prawo do zgromadzeń w celach pokojowych, uchwalone w 1989 roku na mocy Konwencji o Prawach Dziecka. Tak samo jak prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów wolności religii, wzbudziło wiele kontrowersji, bowiem jest to faktycznie śmiałe prawo. Moim zdaniem właśnie jedno z najważniejszych, ponieważ pozwala młodym ludziom na wyrażanie swoich poglądów politycznych i działania dla kraju.”
Czytaj więcejKomentuje Profesor Andrzej Wróbel:
Autor tej wypowiedzi trafnie wskazał na istotę i funkcję prawa do pokojowego zgromadzania się. Z orzecznictwa europejskiego (Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu) wynika bowiem jasno, że strukturalnym elementem wolności pokojowego zgromadzania się jest prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów i swoboda religijna. Prawo do swobodnego zgromadzania się, jak żadne inne prawo lub wolność, jest wolnością kolektywną w tym sensie, że jego istotą jest wspólne z innymi osobami manifestowanie wspólnych poglądów w miejscach publicznych. Prawo to jest „śmiałym” prawem, ponieważ poglądy grup dyskryminowanych i upośledzonych, które nie mają dostępu do politycznie zorientowanych lub zdominowanych środków przekazu (radio, telewizja, prasa) tylko w ten sposób mogą ujawniać się publicznie. Prawo do pokojowego zgromadzania się jest funkcjonalnie przyporządkowane pewnych poglądom, ideom i celom, które młodzi ludzie uważają za wspólne. Państwo nie może zabronić zgromadzenia pokojowego tylko dlatego, że te idee, poglądy, przekonania i cele uważa za drastyczne, nieodpowiadające przekonaniom oficjalnej większości lub ważnych osobistości życia publicznego. Istotnie, prawo to jest prawem politycznym w tym znaczeniu, że umożliwia grupom niemającym reprezentacji w instytucjach demokratycznych publiczne prezentowanie swoich poglądów i przekonań, a zatem jest to swoista forma kształtowania życia publicznego.
Prof. dr hab. Andrzej Wróbel — kierownik Zespołu Prawa Międzynarodowego Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie; sędzia Sądu Najwyższego.










