Niestety, kiedy nauczycielka oddała testy, okazało się, że obie dostałyśmy oceny niedostateczne. Zmartwiłyśmy się, ponieważ rodzice obiecali nam nowe telefony jeśli przez pół roku nie dostaniemy żadnej jedynki.
Pomyślałam, że najlepiej będzie przyznać się i ponieść konsekwencje, lecz Angelika miała lepszy pomysł. Powiedziała, że lepiej będzie zmienić ocenę. Zgodziłam się i zaraz wyjęłyśmy dzienniczki i przerobiłyśmy jedynki na czwórki.
Przez dwa tygodnie rodzice nie zaglądali do dzienniczka i dotrzymując obietnicy dali nam nowe telefony. Byłyśmy bardzo zadowolone, bo myślałyśmy, że się nam upiekło.
25 maja opiekunowie poprosili mnie o dzienniczek. Zanim się obejrzałam, przerzucili kartkę na język angielski. Nagle cisza... Rodzice spojrzeli na mnie jak na złoczyńcę. Już wiedziałam, że się domyślili, że zmieniłam ocenę. Po ich minach było widać, że są bardzo zdenerwowani i zawiedzeni. Natychmiast kazali oddać telefon i pójść do swojego pokoju. Następnego dnia, gdy przyszłam ze szkoły, od razu rzuciłam się na szyję mamy i przeprosiłam, obiecałam, że już nigdy tak nie zrobię oraz poprawię ocenę. Tak samo zrobiła Angelika.
Po tym wszystkim było bardzo trudno odzyskać zaufanie rodziców, ale bardzo się starałyśmy. Ocena z języka angielskiego została poprawiona na piątkę. Rodzice oddali nam nasze telefony i powiedzieli, że znowu spróbują nam zaufać.
Po tej sytuacji wyciągnęłyśmy wnioski. Wiemy już, że jeśli zrobiłeś źle, musisz ponieść konsekwencje, a także, że trzeba mówić prawdę, nawet tę najgorszą.
Autorzy: Angelika Kamola i Weronika Darnowska - klasa VIb Szkoły Podstawowej nr 64 im. H. Ch. Andersena w Łodzi










