Błąd którego nigdy nie popełnię

To było tak:

Pewnego dnia napisał do mnie na Gadu-Gadu jakiś mężczyzna. Podał się jako dziewczyna w moim wieku i niby miał na imię Marta. Pisałam z nim jakieś 5–6 dni. Kiedy nawiązałam z nim bliższy kontakt on zaproponował mi spotkanie. Ja na początku się nie zgadzałam, ale po jakimś czasie uległam i się z nim umówiłam. Spotkanie miało mieć miejsce przy galerii Wzorcownia, nalegał żebym przyszła do niego do domu, ale ja się nie zgodziłam, ponieważ było to dla mnie troszkę podejrzane. Ale nic, poszłam nie mówiąc rodzicom (i tu był mój pierwszy błąd). Wzięłam torbę, a w niej telefon komórkowy, portfel ze 150 złotymi (drugi błąd), no i tam chusteczki, pomadka itd. Miałam tyle pieniędzy, ponieważ miałyśmy iść na zakupy. Umówiłyśmy się obok KFC, nikt tam nie stał, po 5 minutach wreszcie zjawił się jakiś mężczyzna, miał około 25–30 lat. Zapytał mnie, czy się nazywam Monika, a ja, że tak i zapytałam się go skąd zna moje imię, a on na to, że przecież pisaliśmy razem przez Gadu-Gadu.

Ja mu na to, ze ja pisałam z Martą, a on: „Nie kochana, pisałaś ze mną”, a ja w tej sekundzie zaczęłam uciekać na przystanek , a on za mną. Na szczęście miałam bilet i jechał mój autobus. Szybko wsiadłam do niego, a on nie zdążył do niego wsiąść. Pojechałam do domu, opowiedziałam o tym wszystkim mamie, a mama zawiadomiła policję. Policja go znalazła i okazało się, że to jakiś przestępca, który był karany za takie przestępstwa.
Wszystko skończyło się dobrze, tylko ja przeżyłam szok, ale już nigdy więcej takiego błędu nie popełnię i mam nauczkę na całe życie, żeby nie rozwijać rozmów z nieznajomymi.

Autor: Monika Kosińska, kl. VI c, Szkoła Podstawowa Nr 23 we Włocławku

Poprzednie tematy
Twój czas jestem soba 20_lat_prawypanel Na temat

Konferencja w Katowicach: katowice_small


Uczniowska debata:

Zobacz fotoblog:


Zobacz nasz film: film

Zobacz filmy UNICEF: Prawo do Wypoczynku UNICEF


Tu znajdziesz pomoc



Gadzety