…prawo do prywatności, czyli to, że każdy człowiek, nawet dziecko, może posiadać swoje prywatne rzeczy, pisać pamiętniki itp. i nikt nie może mu tego odebrać, czy ingerować w to. Rodzice nie tolerują tajemnic i pamiętników swoich dzieci. Chcą wszystko wiedzieć i nie dają dziecku swobody posiadania prywatnych rzeczy.
Patryk
Dorośli nadużywają nasza prywatność i wtrącają się do rzeczy, które nie są w ich interesie.
Zbyszek
Komentuje Laura Koba:
Prawo do prywatności jest dla człowieka bardzo ważne, gdyż chroni jego życie osobiste przed zakusami potężnego państwa. Prawo to dotyczy poglądów, wiary, sposobu życia, sfery intymnej, w tym preferencji seksualnych, informacji o chorobach. Państwu nie wolno, bez konkretnej, zapisanej w prawie przyczyny, gromadzić różnych danych osobowych dotyczących jednostki. Gwarantuje to nam artykuł 51 Konstytucji RP z 1997 roku. Dotyczy to również informacji przekazywanych na forum publicznym, bez zgody zainteresowanego (w mniejszym stopniu dotyczy osoby publicznej, na przykład polityka). Prawo do prywatności przysługuje każdemu, również dzieciom. Dorośli muszą dbać, aby informacje o dziecku, szczególnie drażliwe i wstydliwe nie były rozpowszechniane w sposób nieodpowiedzialny.
Prawo do prywatności obejmuje też ochronę życia rodzinnego, zwłaszcza więzi rodzinnych, a także tajemnicę korespondencji (listowej czy mailowej).
Tak jak inne prawa, prawo do prywatności może być ograniczone z uwagi na bezpieczeństwo państwowe (np. kontrole osobiste przeprowadzane na granicach, by zapobiec atakom terrorystycznym), bezpieczeństwo publiczne (np. zapobieganie zamieszkom), ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom (np. żądanie okazania dokumentu tożsamości), ochronę zdrowia (np. kwarantanna zastosowana w trakcie epidemii chorób zakaźnych) i moralności (zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych) lub ochronę praw i wolności innych osób.
Niedozwolone są natomiast praktyki stosowane przez niektórych dorosłych w szkole, np. niezgodne z prawem przeszukiwanie plecaków bez uzasadnionej przyczyny. Dotyczy to również przeszukiwania kieszeni, czytania sms-ów i prywatnych listów. Każdy taki czyn jest ingerencją w prawo do prywatności dziecka.
Laura Koba — pracownik Biura Rzecznika Praw Dziecka









