Koledzy z klasy mi dokuczają

Dwu­nas­to­let­nia Jola skarżyła się kon­sul­tan­towi DTZ, że nie ma w szkole koleżanek ani kolegów. Od jakiegoś czasu wszyscy w klasie jej dokuczają, celowo izolują z grupy i codzi­en­nie robią jej różne przykrości. Dziew­czyna pytała, czy to jest jej wina i czy da się z tym coś zrobić.

Sytu­acja, w której jedna osoba jest celowo izolowana z grupy i jest obiek­tem przykrych żartów – to prze­moc. Prze­moc jest zła i przynosi poważne szkody tak ofi­arom, jak i spraw­com. W szkołach często dochodzi do podob­nych sytu­acji i zadaniem dorosłych jest zad­bać o to, aby szkoła była wolna od prze­mocy. W roz­mowie z dziew­czyną kon­sul­tant Dziecięcego Tele­fonu Zau­fa­nia Rzecznika Praw Dziecka poradził, aby znalazła dorosłą osobę, która pomoże jej rozwiązać ten przykry prob­lem. Dziew­czyna dowiedzi­ała się także, że w żadnym przy­padku nie warto rozwiązy­wać takich spraw samodziel­nie (np. poprzez stosowanie samemu prze­mocy wobec innych osób). Powiedze­nie o swoim prob­lemie oso­bie z tele­fonu zau­fa­nia, to był dobry pomysł. Zachę­cona przez pra­cown­ika DTZ, dziew­czynka zde­cy­dowała się opowiedzieć o swoim prob­lemie rodz­i­com – okazało się, że ani oni, ani nauczy­ciele nie byli świadomi skali i wagi prob­lemu. Wszyscy dorośli myśleli, że to nor­malne, niegroźne zabawy nas­to­latków, tym­cza­sem dziew­czyna doz­nawała wielu krzywd i upoko­rzeń. Dzięki roz­mowom z rodzi­cami i wychowawcą klasy stop­niowo udało się zmienić sytu­ację i po jakimś cza­sie pozy­cja dziew­czynki wśród jej kolegów z klasy znacząco wzrosła.

Wszys­tkie imiona w tekś­cie zostały zmienione