Potrzebujemy nie pieniędzy, ale uwagi”

Jeżeli poprosimy kogoś o pomoc — odpowiada „ nie mam czasu”, jeżeli ktoś prosi nas o pomoc, odpowiadamy często to samo. Ludzie z natury gonią za tym, co w przyszłości nie będzie miało zbyt wielkiej wartości: za pracą, pieniędzmi, awansem… W grun­cie rzeczy jed­nak, każdy ma potrzebę spędzać czas razem z innymi, być wysłuchanym i zrozumianym.

Osobami szczegól­nie potrze­bu­ją­cymi kon­taktu, czasu, zrozu­mienia i akcep­tacji są nas­to­latkowie. W wieku “nastu” lat prze­chodzą okres bun­tów i dojrzewania. Chcą jak najwięcej czasu spędzać w gronie przy­jaciół czy zna­jomych, chcą też mieć czas dla siebie. Czas wolny potrzebny jest nas­to­latkom, aby odpocząć od nauki, dotlenić mózg. Powszech­nie wiadomo, że zbyt przemęc­zony człowiek nie nauczy się tyle, co wys­pany i wypoczęty. Oprócz tego istotną formą zagospo­darowa­nia czasu wol­nego są zaję­cia kul­tur­alne, dzięki którym młodzież ma możli­wości rozwi­ja­nia swoich zain­tere­sowań. W tym zada­niu dużą rolą odgry­wają także rodz­ice, którzy powinni wspierać swoje dziecko w roz­woju intelek­tu­al­nym, fizy­cznym. Każdy, żeby pod­jąć jakieś zadanie, musi mieć przeko­nanie, że jest w tym wspier­any, i że jest potrzebny.

Czas wolny spożytkować można także na wiele różnych sposobów, a każdy z nich może być inny. Jed­nak jest on po to, żeby sprawić sobie przy­jem­ność, oder­wać się od szarości dnia codzi­en­nego. Dla jed­nych może być to chodze­nie na zakupy, dla innych czy­tanie książki albo bie­ganie. Każdy sposób jest dobry. Nas­to­latkowie potrze­bują również tego, żeby ktoś poświę­cił im czas: żeby pomógł rozwiązać ich prob­lemy, doradził co mają robić, żeby dobrze żyć. Potrze­bują po prostu przy­wódcy, który pokaże „dobrą drogę”. Tą osobą powinien być jakiś dorosły. Jed­nak często nas­to­latkowie muszą rywal­i­zować z innymi ważnymi dla ich rodz­iców rzeczami o poświęce­nie im trochę czasu. Rolą opiekunów jest zaj­mowanie się dziećmi, ale także utrzy­manie finan­sowe rodziny, dlat­ego zdarza się, że rodz­ice zapom­i­nają o potrze­bach dziecka, zwłaszcza dziecka dojrze­wa­jącego. Cza­sami bywa tak, że dzieci wychowują się same, bez nad­zoru opiekunów. Zapominają wtedy, że w ogóle takowych opiekunów posi­adają i stają się pozornie samowystar­czalni. Takie dzieci szukają akcep­tacji i uwagi u innych osób, często przy­pad­kowych i niewłaś­ci­wych. Właśnie wtedy zaczy­nają popadać w różne nałogi, aby przys­tosować się do grupy, z którą przebywają.

Ludzie często są tak zaślepi­eni swoimi sprawami, że nie potrafią dostrze­gać, co jest dobre, a co złe. Nie widzą tego, że kosztem ich pracy, dziecko traci dobry kon­takt z najbliższą rodziną. Chcąc wspiąć się na wyżyny bogactwa, nie baczą na innych i krzy­wdę jaką im wyrządzają. A pewnego dnia dzieci mogą pomylić swoją nianię z mamą, którą widują tylko raz na miesiąc. A mama uważa, że ciągła praca jest potrzebna dla dobra dziecka, a tak na prawdę chodzi o matkę i jej wygórowane ambicje, by osiągnąć więcej i więcej.

A co, gdy w tej machinie czasu zapom­n­imy o nas samych i całkowicie pogrążymy się w wir pracy, który będzie ciągnął nas w dół i w dół? Myśląc, że mamy wszys­tko, tak na prawdę nie mamy nic, bo stra­cil­iśmy to po drodze… Ale gdy zdążymy się oder­wać od pracy i dostrzec to, czego wcześniej nie widzieliśmy, może być zbyt późno. Dziecko, które zapamię­tal­iśmy z dzieciństwa może przes­tać już być dzieck­iem. A co naj­gorsze, może wyros­nąć na takiego samego człowieka, jak jego rodzice.

Dla pod­sumowa­nia dodam jeszcze tylko, że obok słyn­nego powiedzenia „ Czas to pieniądz”, należy pamię­tać o jeszcze jed­nym, także bardzo słyn­nym i mądrym zda­niu „ PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ”.

Autor: Mag­dalena Kowal­czyk -  Gim­nazjum Nr 6, Koniecpol

Komen­tarz Rzecznika: To niezwykle ważna wypowiedź. Prawdziwy apel do rodz­iców. Sta­tus mate­ri­alny jest ważny, pozwala real­i­zować różne marzenia, zamierzenia, pozwala god­nie żyć. Jed­nak goniąc za pieniędzmi i sukce­sem możemy stracić coś bez­cen­nego – dzieciństwo naszych dzieci, czas, który nam dano, by wychować je na mądrych, dobrych ludzi. Tego nie da się już odbudować.