Skierbieszów leży w przepięknej, malowniczej okolicy Parku Krajobrazowego. Dzisiaj porośnięte lasami, rozległe wzgórza budzą podziw dla geniuszu matki natury, potęgowanego wspaniałymi warunkami glebowymi okolic Zamojszczyzny. Między innymi z powodu tych naturalnych bogactw niemieccy naziści podczas II wojny światowej postanowili dokonać wielkiej akcji wysiedleńczej Polaków z tych rejonów, osiedlając tam rodziny niemieckie. Wysiedlenia były elementem nieludzkiego Generalplan Ost…- Generalnego planu wschodniego.
Dla dzieci do lat 10 utworzy się tzw. “obozy wychowawcze dla dzieci” (Kindererziehungslager). W obozach tych przeprowadzi się dokładne ich badanie. Dzieci uznane za cenny (rasowo) materiał pojadą do Rzeszy. Umieszczeniem ich w Rzeszy zajmie się SS-Brigadefuhrer Hingelfeld. …
Zamojszczyzna została opanowana przez Niemców jesienią 1939 roku. Tereny te były szczególnie silnie nasycone niemiecką policją, SS i siłami wojskowymi. Akcja wysiedleńcza rozpoczęta w końcu 1942 roku, trwała do połowy roku 1943. Jej bezpośrednim pomysłodawcą był Otto (Odilo) Globocnik. Zdołał on przekonać Himmlera, z którym spotkał się w Zamościu, że właśnie to miasto będzie odpowiednim miejscem na stolicę “czystego” obszaru osadnictwa niemieckiego. Zamość miał być przemianowany na “Himmlerstadt”, to znaczy “Miasto Himmlera”…
Działania rozpoczęły się w nocy z 27 na 28 listopada 1942 roku. Akcja, taka jak ta, zainicjowana w tą tragiczną noc była ewenementem na skalę całej okupowanej Europy. Wyrzucano z domów rodziny z dziećmi — a na ich miejsce przyjeżdżali Niemcy z niemal całego starego kontynentu. Oczywiście próbowano stawiać opór niemieckiemu terrorowi — na pierwszy plan ruchu opozycyjnego wysunęły się oddziały Armii Krajowej i Bataliony Chłopskie. Atakowano zasiedlane wsie, odziały niemieckie i linie komunikacyjne, opóźniając i utrudniając przeprowadzenia nazistowskiego planu. W wyniku walk partyzanckich oraz klęsk niemieckich na froncie, akcja wysiedleńcza została chwilowo wstrzymana. Działania Niemcy wznowili w roku 1943, kiedy to Globocnik wprowadził diabelski plan “Wherwolf” mający na celu realizację pierwotnych założeń osadniczych z pacyfikacją opornej ludności; paleniem gospodarstw i wywózkami ludności do obozów koncentracyjnych.
Akcja dotknęła ok. 110 tyś ludzi z 300 wsi. Wysiedleni trafiali do obozów pracy. Ci, którzy mogą mówić o “szczęściu” trafiali do obozów w samych Niemczech (pracowali tam pod dachem, co często pozwalało im przeżyć). Ci, którzy tego szczęścia nie mieli trafili m.in. do obozu w Oświęcimiu, Zamościu czy Zwierzyńcu. Do tego ostatniego trafiło ok. 7000 dzieci (z wysiedlonych 110 tyś około 1/3 stanowiły dzieci…). Na jego terenie zginęło 200 dzieci, które nie wytrzymały brutalnych do granic możliwości warunków życia. Tortury i przemoc fizyczna były tam bowiem codziennością… Część z dzieci (kilka tysięcy), która nie trafiła do Zwierzynieckiego obozu, została wywieziona do Niemiec. Na miejscu zbierano je w grupy i oddawano w ręce komisji “lekarskich”. Pod fasadą badań krył się fakt selekcjonowania dzieci na te posiadające lub pozbawione cech nordyckich. Jak wielką ironię stanowi fakt, że o możliwości przeżycia wojny mógł w tym wypadku decydować kolor oczu. Żyli ci, którzy mieli kolor odpowiedni — błękitny oczywiście…
Niektóre z dawnych dzieci Zamojszczyzny przeżyły hitlerowski koszmar. Jednak to, co pozostało im z wojny, to koszmarne wspomnienia i ból doświadczeń, tak przykrych, że niewyobrażalnych dla dzisiejszych pokoleń. Ci którzy żyją, wiedzą do jak strasznych czynów zdolny jest człowiek i z jaką łatwością może przychodzić “ludziom” decyzja o niszczeniu życia innych, skazywaniu ich na wygnanie z rodzinnego domu, katorżniczą pracę, rozłąkę z najbliższymi, nieustanny strach, ból i głód. Gdy ktoś w wieku 7, 10 czy 14 lat przeżywa więcej strasznych rzeczy niż całe generacje ludzi w innych czasach — trudno mówić o dzieciństwie. Nam pozostaje tylko postawa szacunku dla dzieci wojny — i chyba nic innego jak głęboka radość, że żyjemy w innym świecie.
* Fragmenty dokumentów niemieckich zamieszczonych w książce ;
Zamojszczyzna — SONDERLABORATORIUM SS ( w tłumaczeniu redakcji).
Praca zbiorowa pod redakcją Czesława Madajczyka.
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1979









