Dzień bez samochodu

22 wrześ­nia europe­jskie miasta zmieni­ają swoje oblicze. Ruch­liwe metropolie stają się spoko­jniejsze. W tym dniu, wiele pojazdów zostaje na parkingach, bo właśnie pod koniec wrześ­nia obchod­zony jest Europe­jski Dzień bez Samochodu.

Wszyscy zda­jemy sobie sprawę z tego, jak ważną kwestią jest ochrona środowiska. W rozwi­ja­ją­cym się coraz szy­b­ciej świecie przy­bywa coraz więcej samo­chodów, które jed­nak nadal nie są zasi­lane nat­u­ralną energią, ale ben­zyną. W efek­cie mamy coraz więcej zanieczyszczeń, powi­etrze w mias­tach jest coraz bardziej brudne i po prostu żyje się przez to ciężej. W godz­i­nach szczytu ulice europe­js­kich miast są zapełnione samo­chodami sto­ją­cymi w korkach, próbu­ją­cymi prze­cis­nąć się przez wąskie drogi. Między innymi z tego powodu w Polsce po raz szósty obchod­zony jest “Europe­jski Dzień bez Samo­chodu”. To inic­jatywa mająca na celu ogranicze­nie ruchu dro­gowego w mias­tach — ze względu na ros­nące zanieszczyszcze­nie środowiska ale i na bez­pieczeństwo na dro­gach. Jak wiemy, dużo samo­chodów to dużo wypad­ków. Co gorsza wypad­ków takich, w których często poszkodowani są piesi czy dzieci (np. nieuważnie prze­chodzące przez jezdnię).

Dzień bez Samo­chodu jest obchod­zony bardzo hucznie, zwłaszcza w więk­szych mias­tach, takich jak choćby Warszawa. 22 wrześ­nia mamy prawo za darmo jeździć auto­busami, tramwa­jami, metrem…Ponadto zamykane są niek­tóre ulice, tak by cho­ciaż przez chwilę ograniczyć ruch pojazdów. A tak naprawdę po to — by zwró­cić uwagę na prob­lem nad­miernego korzys­ta­nia z samo­chodów przez zwykłych ludzi. Wiadomo prze­cież, że przez ogranicze­nie ruchu na jeden dzień nie zmien­imy sytu­acji, ale możemy zwró­cić uwagę społeczeństwa. I o to tego dnia chodzi. Kra­jowy kor­dy­na­tor kam­panii to Insty­tut Spraw Oby­wa­tel­s­kich, który poprzez swoje akcje stara się pokazać mieszkań­com miast, że dla ich włas­nego dobra, zdrowia i bez­pieczeństwa lep­iej poruszać się jest komu­nikacją miejską lub…na piechotę albo row­erem! Bardzo ważne jest zwróce­nie uwagi ludzi, że owszem — samo­chody są potrzebne ale NIE ZAWSZE. Nie musimy korzys­tać z nich przy każdej okazji. Orga­ni­za­torzy akcji zachę­cają nas do tego, żeby zami­ast jechać do sklepu na drugi koniec miasta — zro­bić zakupy niedaleko, tak by nie trzeba było ruszać z parkingu. Jed­nym słowem im rzadziej będziemy korzys­tali z samo­chodu, tym lep­iej dla nas. Lep­iej, a nie tylko zdrowiej, bo za ben­zynę prze­cież trzeba płacić, i to wcale nie mało.

Co roku Dzień bez Samo­chodu związany jest bezpośred­nio z innym tem­atem. W 2004 roku na przyład obchod­zono ten dzień pod hasłem “Bez­pieczeństwo Dzieci na drodze”. Jest to wątek niezwykle ważny i często ignorowany przez ludzi. Niemal każdy rodzic wypuszcza­jąc swoje dziecko na dwór zwraca mu uwagę, żeby uważało na prze­jś­ci­ach i mimo zapewnień o tym, że nie ma się czym prze­j­mować, niemalże zawsze się martwi. I to nie tylko dlat­ego, że dziecko jest nieuważne. Chodzi raczej o to, że ludzie bardzo często jeżdzą po prostu jak wariaci. Nie zwracają uwagi na syg­nal­iza­cję świetlną, nie mówiąc już o ograniczeni­ach pręd­kości. I w ten sposób właśnie dochodzi do wypad­ków… Bardzo ważne w tym momen­cie staje się oczy­wiś­cie odpowied­nie oznacze­nie dzieci odblaskami, co też jest częś­cią akcji Dnia bez Samo­chodu. Gdy wychodz­imy wiec­zorem i nie mamy na sobie nic odblaskowego, sta­jemy się po prostu niewidoczni. Poza tym małe dzieci, bo do głównie do nich takie odblaski są kierowane są często nieuważne i nie potrafią zauważyć zbliża­jącego się z pręd­koś­cią 100 kilo­metrów na godz­inę samo­chodu, bo są zajęte czymś innym.

Jak więc najlepiej poradzić sobie z ros­ną­cym ruchem samo­chodowym? Odpowiedź 22 wrześ­nia pod­suwają nam środki masowego przekazu i uczest­nicy debaty pub­licznej, czyli zwykli ludzie wypowiada­jący się na ten temat w środ­kach masowego przekazu. A odpowiedzią tą są…rowery. To właśnie rower w nowoczes­nym mieś­cie ma za zadanie prze­j­mować ruch pojazdów spali­nowych. Z jed­nej strony niezwykle ważne staje się przeko­nanie ludzi o tym, że ten środek trans­portu może być bardzo często wyko­rzysty­wany zami­ast samo­chodu, z drugiej chodzi też o apel do władz pol­s­kich miejs­kich o to, żeby do tego ruchu rowerowego zapewnić odpowied­nią infra­struk­turę, czyli — wybu­dować dużą ilość ścieżek rowerowych. To ścieżki mogą zag­waran­tować bez­pieczne i zdrowe poruszanie się row­erami po mieś­cie, bo jeżdże­nie po ulicy jest po pier­wsze właśnie niebez­pieczne a po drugie niezdrowe. Jesteśmy narażeni na wdy­chanie samo­chodowych spalin, bo prze­cież poruszamy się w ich bezpośred­nim sąsiedztwie. Mówiłem tu o władzach pol­s­kich miast, bo na zachodzie takie rozwiąza­nia są już powszech­nie stosowane. Holan­dia, Dania, Bel­gia czy nawet nasi połud­niowi sąsiedzi już dawno zatroszczyli się o to, żeby w mias­tach powi­etrze było czyst­sze a korki mniejsze.

Jed­nym z miast, z dość rozwiniętą siecią ścieżek rowerowych jest Wrocław (ok. 100 km). Do obchodów Dnia bez Samo­chodu we Wrocławiu przyłączyły się różne orga­ni­za­cje samorzą­dowe, np. koal­icja “Rowerowy Wrocław”, orga­nizu­jąca masowe prze­jazdy row­erzys­tów uli­cami miasta. W Warsza­wie zaś, raz w miesiącu, rowerowy ruch pro­muje “Masa Kry­ty­czna”. Już wyjaś­niam o co chodzi. “Masa Kry­ty­czna” to zjed­nocze­nie się wielu stołecznych row­erzys­tów i prze­jazd najwięk­szymi arte­ri­ami miasta (więcej na http://www.masa.waw.pl/) Jest to oczy­wiś­cie dość bezpośredni sposób zablokowa­nia ruchu samo­chodowego, ale cza­sami jed­nak można odnieść wraże­nie, że innym sposobem nie da się zmusić władz miasta do budowy ścieżek.

Jak widać, patrząc na ulicę pol­s­kich miast, wiele jeszcze przed nami. Wystar­czy się choćby porów­nać z zachod­nimi kra­jami Unii Europe­jskiej, żeby zobaczyć, jak bardzo Pol­ska jest opóźniona w pro­mocji zdrowego trybu życia i ruchu rowerowego jako alter­natywy do cią­gle przyras­ta­jącej liczby samo­chodów. Mimo iż sama inic­jatywa Europe­jskiego Dnia bez Samo­chodu wydaje się przy­pom­i­nać syzy­fową pracę, to sądzę, że warto to robić nadal. Warto dlat­ego, żeby pewnego dnia nie zauważyć, że ziemia zaczęła się na nas mścić, za wszys­tkie spaliny i zanieczyszczenia, którymi ją codzi­en­nie w obfi­tości obdarowujemy.

Aby uzyskać więcej infor­ma­cji o Europe­jskim Dniu bez Samo­chodu zapraszam na stronę http://www.22wrzesien.org/