Dysleksja

Dyslek­sja jest najczęst­szym zaburze­niem uczenia się u dzieci i młodzieży. Sza­cuje się, że dotyka ona ponad 10 — 15 proc. wszys­t­kich uczniów. Co to takiego?

Według notatki encyk­lope­dy­cznej dyslek­sja to zaburzenia umiejęt­ności czy­ta­nia mimo braku kłopotów w roz­woju umysłowym i fizy­cznym, często także trud­ności w pisa­niu (dys­grafia). Osoby dotknięte tą dys­funkcją czy­tają bardzo powoli, niewyraźnie piszą, nag­min­nie robią błędy ortograficzne. Zwykle tym obja­wom towarzyszą także zaburzenia w widze­niu i słysze­niu, niekiedy także zaburzenia mowy, uwagi i pamięci.

Przy­czyną dyslek­sji są zakłóce­nia pracy mózgu wywołane praw­dopodob­nie zaburzeni­ami w cza­sie doras­ta­nia, choć naukowcy nie wyk­luczają również, że może być to choroba dziedziczna.

Dziecko z dyslekcją wymaga spec­jal­isty­cznej ter­apii psy­cho­log­icznej i ped­a­gog­icznej, w toku której w więk­szości przy­pad­ków uzyskuje się znaczną poprawę funkcjonowania

Oto kilka przykładów z archi­wum Rzecznika:Kamil za dwa lata będzie zdawał maturę. Z każdej klasówki z pol­skiego dostaje jedynkę za błędy, czwórkę za treść — śred­nio dwóję. Jego polonistka uważa, że powinien się cieszyć, że zech­ci­ała uwzględ­nić opinię z poradni, bo inaczej dostawałby same jedynki.

Piotrek unika czy­ta­nia. Mimo że chodzi już do gim­nazjum, nie potrafi płyn­nie przeczy­tać tek­stu. Doty­chczas nie udało mu się przeczy­tać żadnej lek­tury do końca.

Marcin jest w VI klasie i jeszcze nigdy nie dostał pozy­ty­wnej oceny z dyk­tanda. Z prac domowych często ma obniżane oceny z powodu brzy­d­kiego pisma. Teraz zamartwia się, jak wypad­nie na sprawdzianie kończą­cym pod­stawówkę i czy sprawdza­jący będą w stanie odczy­tać jego pracę.

Joa­sia nadal nie może nauczyć sie tabliczki mnoże­nia, mimo że jest już w IV klasie. Ma też prob­lem z ćwiczeni­ami z dodawa­nia i odejmowania.

Cała czwórka ma ilo­raz inteligencji wyższy od prze­cięt­nego a jed­nak w szkole przyl­gnęła już do nich etyki­etka “nieuków”. Bardzo niechęt­nie chodzą do szkoły, mają ciężkie lub łagodne postaci ner­wicy szkolnej.

Późno trafili na bada­nia do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Gdyby spec­jal­iści zajęli zajęli się nimi wcześniej, szb­ciej można byłoby im pomóc zlik­wid­ować lub przy­na­jm­niej zmniejszyć trud­ności szkolne i uchronić przed nerwicą.

W szkole żadnego z nich nie prowadzi się ter­apii, a żeby dostać się na zaję­cia ter­apeu­ty­czne do poradni psychologiczno-pedagogicznej, które przez­nac­zone są dla uczniów z dyslek­sją, trzeba miec wiele szczęścia.

A prze­cież wcale tak nie musi być. Zdaniem Rzecznika Praw Dziecka ter­apia ped­a­gog­iczna powinna być udostęp­ni­ana każdemu uczniowi z dyslek­sją. Diag­noza psychologiczno-pedagogiczna ujaw­ni­a­jąca trud­ności szkolne ucz­nia oraz opinia wys­taw­iona w wyniku diag­nozy, powinny być początkiem dzi­ałań pomoc­niczych dążą­cych do prze­ci­w­staw­ia­nia się ist­nieją­cym i udoku­men­towanym trudnościom.

Jeśli pode­jrze­wasz, że jesteś dyslek­tykiem, powinieneś udać się do najbliższej poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie spec­jal­iści zade­cy­dują, jaka forma ter­apii będzie dla Ciebie najlep­sza. Zajrzyj także na stronę POLSKIEGO TOWARZYSTWA DYSLEKSJI, gdzie wybitni spec­jal­iści omaw­iają dokład­nie wszelkie zagad­nienia związane z dyslek­sją. Na stronach PTD zna­jdziesz także adresy poradni, które poma­gają osobom z dysleksją.

Jeśli potrze­bu­jesz pomocy